Anetko, specjalistka to ja nie jestem, tylko różany pierwszaczek
Artemisa znam ze zdjęć i opisów dziewczyn - wydaje się, że sama róża razem z rozplenicą będzie pasowała ale na pewno nie możesz jej posadzić blisko, bo Hameln ją zakryje z czasem. Czytałam, że można sadzić ją nie pojedynczo ale razem np. 2 krzaczki. Jeśli jako tło to OK.
Ja posadziłam przy tej rozplenicy Winchester Cathedral a niedaleko od nich Chopin.
Odętka to niby lubi słonce ale u mnie rosnie w miejscu gdzie słonce ma do ok 11, potem ciemnica. Hortensje - jak najbardziej, U Ciebie ogrodowe pewnei dadzą rade, u mnie niestety trzeba je chowac na zime. Miej tylko na uwadze ze po kilku latach to tez są duze krzaki.
Rozważ może świecznicę. Trzebaby tylko pomyslec z czym ją połaczyc, bo pozno dosyc kwitnie.
A, i w takim ocienionym miejscu zastanowiłabym sie równiez czy rozplenica jest dobrym pomysłem. O ile wiem to roslina raczej swiatłolubna, na wystawe południową, zachodnią. Teraz pewnie jeszcze nie, ale za kilka lat za tymi tujami bedziesz miała dosyc ciemno, zwłaszcza gdy dodasz tam umbry.
Artemis to duża róża, w 2 - 3 roku na pewno będzie widoczna pomiędzy tymi rozplenicami.
Zresztą na poparcie tej tezy zdjęcie, tylko, że ta moja rozplenica to Autumn Magic - i róza i rozplenica rosną u mnie od lata ubiegłego roku.
Ja mam te róże posadzone 65 cm od ogrodzenia, ogrodzenie jest od wschodu, więc do południa płot przesłania im słońce, a od południa do końca dnia już są w słońcu.
Kwitnie z przerwami, najintensywniej w drugiej połowie czerwca, potem solidnie przycinam i drugi raz zaczyna kwitnąć po połowie lipca, kwiatów jest już mniej.
Z wad - bardzo śmieci, trzeba ją podpierać, w tym roku wypuściła długie baty.
Zalety - bardzo obfite kwitnienie, ładny, delikatny zapach, zdrowa, piękny, byłyszczący kolor liści, kwitnie do przymrozków.
Witaj Mireczko po przerwie.
Życzę wszystkiego dobrego. Oby wszystko się ułożyło.
Piękna jest rozplenica na pierwszym zdjęciu.
Ma takie śliczne kotki. I wita przy ścieżce
My generalnie sporo robimy razem.
EM albo się nie angażuje wcale, albo na 100 %. Inaczej nie umie.
A w kwestię ogrodu wkręcił się zaraz po kupieniu działki.
W czasie budowy posadził maliny na środku działki, potem ze 2 sezony straciłam na argumentowanie dlaczego one nie mogą tu rosnąć.
Teraz mówi że lubi nasz ogród i to jaki jest, ale musi mieć miejsce na swoje eksperymenty, próby mieszania nieoczywistych kolorów ( np 2 odcienie różu z czerwienią) bo to go cieszy.
Na szczęście zwykle dobiera gatunki z roślin które juz mamy w ogrodzie i lubi nawiązywać do nasadzeń w okolicy .Poza kolorami z grubsza mamy podobny gust.
To rozplenica hameln- fota z 2015.W tym roku szybciej zrobiła się beżowa ( tan kotki jej)
Do donicy z hortkami dosadziłam rozplenicę i hakone. Połączenie bardzo mi się podoba. Rozplenica w pewnym momencie, świetnie zgrała się kolorystycznie z hortkami. Nie mogłam się napatrzeć.
Teraz wygląda to tak... kolor już nie ten.
No to już jestem pewna, że nie mam Green Jevel. Moje mają szerokaśne liście.
Cudowny jest ten wasz małżeński układ ogrodowy Mój eM już się wtrąca, ale jeszcze za uprawę kwiatów się nie bierze.
To po ilu latach przychodzi?
Jolu, jako specjalistkę od róż chciałabym Cię prosić o radę. Chciałabym pomiędzy rozplenice Hameln posadzić białą różę. Myślałam o Artemisie. Czy Twoim zdaniem będzie pasowała (rozplenica jej nie zakryje)? Czy polecałabyś inną białą lub bardzo jasną różę?
Edytko chciałam Cię podpytac o różę Artemis. Czy Twoim zdaniem pasowałaby pomiedzy rozplenicę Hameln? Czy rozplenica jej nie zdominuje? Czy jedna sztuka wystarczy, czy musiałoby być więcej?
I jeśli mogłabyś się podzielić swoją opinią o tej róży- czy osłonięta przez płot sobie poradzi, kiedy startuje, czy kwitnie cały czas, czy raczej z przerwami. Jak z chorobami itp.
Z góry bardzo dziękuję
Witaj Jolu - ta trawka to Rozplenica szczecinkowata Rubrum Pennisetum setaceum, jak zapewnia producent jest wieloletnia dorastając nawet do 2m, ale jest jedno "ale" i to dość poważne - wytrzymuje temp. tylko do -5 st. więc w naszym klimacie uznać można ją za jednoroczną. Wiele dziewczyn próbowało ją przezimować, jednak ja nigdzie na forum nie znalazłam informacji, by się to komuś udało.
Mam chwilę, wiięc odpiszę. Niby wszystko rośnie, a chciałoby się więcej.
Mój trzcinnik krótkowłosy późno zakwitł, czekałam i czekałam... no i mam wrażenie, ze mało przytył. Mało miał zielonej masy, a jednego zjadły mrówki Mój jeszcze sterczy. Miskanty Gracillimusy są piękne, a Morning light w tym roku skromniejsze. obawiam się, ze najpóźniej za 2 lata trzeba będzie je dzielić, a to ciężka robota.
Rabata na wjeździe już z grubsza się trzyma, na wiosnę trochę była odchwaszczana, ale mam jedną piękną kępę trawy w środku berberysów. Wyrwanie tego, to szaleństwo. nie ma chętnych he he. Mam pomylone 4 szt. cisów Repandens, bo rosną wściekle w górę. Nie mam w okolicy takich roślin, ale zamówiłam w necie. Aż się boję co przyjedzie.