Ewo, pokazywałam ale powiem, że jak wracam do moich albumów ze zdjęciami i nagraniami wideo, w życiu drugi raz bym się tego nie podjęła, co znaczy młodość i wyobraźnia
Ewo, bardzo Tobie dziękuję powiem, że ogród obecny jest jakby uporządkowany, ma dużo zimozielonych akcentów, nie jest nudny w deszczu, mrozie i szarych dniach i zimą, a od wiosny i lata wybucha kolorami, aż potem się dziwię, co i gdzie upchałam; ale jak to w dojrzałym ogrodzie, korekta jest stale, już nie kieruję się tym, co inni lubią, kupują, co modne, wybieram i robię to, na czym mój ogród zyska...a co najważniejsze...my, dbający o ogród, bo przy tym działaniu chcę mieć czas i luz na inne aspekty życia...jak w końcu ten domek letni jest, to chcemy tam siedzieć, grać w karty odpoczywać, on ma inną miejscówkę i generuje zupełnie inne walory ogrodu
...a propos korekty, psy mają w tym udział, aż się dziś uśmiałam, co mi skasowały do zera
teraz czeka nas pergola, już nie mogę na nią patrzeć, a przez nią zakochałam się w końcu w ziemi i w ogrodzie
chcę utrzymać wspólny klimat, na całości 25a ogrodu, ale ciut mi się to rozjeżdża...
Tak Agnieszko, dziękuję
Było chwile załamki i zwątpienia, obecnie jakby narzekam, że wszystko za wolno idzie, ale nie przeskoczę tego...zatem cieszy mnie wszystko, co mam, co udało się zrobić, za plany do realizacji, byle tylko zdrowie, to jakoś będzie...najgorzej, że po drodze gusta się zmieniają i tu mi największy problem wyskakujebuź
Dorotko, czy najładniejszy, to poczucie jest względne, ważne iż nas cieszy, bo nasz i sami pracę tytaniczną wykonaliśmy.
Masz rację, drzewa są w ogrodzie konieczne, bardzo lubię i muszą być, ale gdybym zaczynała od zera i miała obecne narzędzia, zrobiłabym zupełnie inny ogród, więc i tak całe szczęście, że nie jest źle.
nawet ten domek letni, co to ani wywalić,bo koszty... czy robić...tyle lat i pracy, ale w końcu ukończone i wszyscy go lubimy
2012r.
Kupilam sobie w Gambii taki material. Na wiosnę czeka mnie niewielka zmiana kolorystyki mieszkania. Oprócz szarości, bieli i fioletu dojdzie żólć….ale zdaje się, że już o tym wspominalam? Co o tym myślisz?
róże kiepsko przysypane - co poprawki - nie ma czym już ups kompostu brakło
muszę więcej produkować! o zadanie na kolejny rok
co się dzieje z moim rh nie wiem
byliny zetnę w lutym
cieszy mnie taki widok choć wiem że powinna tam leżeć warstwa obornika - ale nie mam, kompostu też - no i co to luzacki warzywnik - nic nie irytuje
zaraz nornice jak to odkryją a to mnie trafi
Dzisiaj trafiło mi się ciut czasu w ogrodzie i nawet ciut słoneczka załapałam.
Naszło mnie na dekoracje i coś mi się chciało pofocić - zatęskniłam za ogrodem po prostu - widzę go z okien ale tak połazić, popatrzeć i coś dłubnąć no trzeba bo za chwilkę czas się skończy.
Ciemeirnik cuchnący - czekam na kwitnienie pierwszy raz i stale doglądam
takich kwitnień pierwszy raz w ogrodzie w sezonie 2019 będzie sporo - ach jak to cieszy
nowe ciemierniki posadzone - wyrzut sumienia nie są okryte liśćmi bukowymi jak radziliście - bukowych nie mam .... jeszcze
czekam aż mi moje ogrodowe widoczki pomaluje mróz albo ładny śnieg
będę miała 3 odmiany naparstnic - mają cudowne rozety na razie
Witaj Podróżniczko
Ja chcę takie kwiaty u siebie w ogrodzie!!!!!!!!!!!!!!
A wiesz, że marzyłam o małej cieplarence z egzotyką, wiadomo, że plany nie zawsze da się zrealizować
Jak tak ładnie prosisz, to wstawiam u Ciebie. Tak mniej więcej to wygląda.