Aleś świetny - zapewne dzieło rąk własnych? Baaaaardzo mi się podoba
Sylwia tak oglądam, oglądam i Twój ogród to jest praktycznie taki pokazowy... Ależ masz bujnie, kolorowo. Pięknie.
Witam, możecie mi podpowiedzieć, czy takie rzeczy nadają się do jedzenia? Czy już są popsute/nadgniłe? Chcę podać niemowlakowi, więc chciałabym aby było zdrowe i nieszkodliwe. Pozdrawiam serdecznie! [img
Kupiona późną wiosną na ryneczku, niestety pani nie umiała mi jednoznacznie powiedzieć czy to bylina czy jednoroczna. Kwitła właściwie bez przerwy, jeszcze kwitnie. Kolor ma obłędny
Dzięki za miłe słowa
Przynajmniej na tarasie nie wieje bo w ogrodzie lżejsze dekoracje fruwają
Nie dało się wyjść do ogrodu ,ale dobrze że w końcu trochę popadało.
Zrobiłam kilka stroików na cmentarz i przy okazji z pozostałej zaprawy tynkowej (którą zalewałam kwiaty) ozdobiłam starą pękniętą donicę ogrodową.Tymczasem stroik zapozował w niej do zdjęcia.
Może ją jeszcze podmaluję...,coś jak Dorotka swoje kule
Po ostatnich wichurach pod moimi sosnami znalazło się dużo igliwia. Zgrabiłam je dziś i mam zamiar wyspać na kwaśną pod azalie japońskie. Mocno jest zmieszane z liśćmi brzóz rosnących po sąsiedzku. Myślicie, że teraz już mogę dać taką ściółkę na rabatę, czy može poczekać jeszcze na ustabilizowanie się pogody na nocnych przymrozkach?
Może jałowce innej odmiany,są bardziej podatne na choroby!?My swoje tylko trochę za późno zaczęliśmy strzyc,ładniej by się zagęszczały.
Na dworze ponuro,ale jeszcze parę słonecznych fotek jest
obiecane piwonie dla Miry. Przyłapałam się na tym, że bardzo mało zdjęć im robię
żal mi było, że nie doczekałam się na wizytę Mai jesienią, ale przeglądając zdjęcia doszłam do wniosku, że wiosna też jest ok