Niemal identyczna rabatę w przedogrodku ma Noemi. Buksy o Madzi rosną z roplenicami, które maja te przewagę nad hakone, ze są rownież piękne zima. Ale hakone zdecydowanie szybciej startuje. Alternatywę stanowi seslwria jesienna w kolorze limonkowym, ale zarówno sesleris jak i rozplenica potrzebują dużo słońca, hakone odwrotnie. Zatem wybór chyba oczywisty?
Po bardzo długiej przerwie wracam do projektowania i realizacji mojego ogrodu.
Kilka informacji o samym ogrodzie:
1) gleba: kiepskiej jakości, piaszczysto-pylasta, nawieziona nie wiadomo skąd ( moja porażka ogrodowa, nie wiedziałam wówczas nic o ogrodnictwie)- rabaty użyźniam kompostem własnej roboty oraz kupnym ; ph zbliżony do obojętnego
2) teren otwarty, obok łąki, pola i chwasty dodatkowo wiatry hulają bez przeszkód z uwagi na brak zabudowy
3) nasadzenia- mam już nieco wykonane - część na pewno do przerobienia, bo efekt marny
4) trawnik - jest, z nawadnianiem
Jestem w trakcie lektury książki Danusi ( i innych o projektowaniu ogrodów ) i na dobry nowy początek postanowiłam stworzyć listę roślin, które będą u mnie w ogrodzie ( kolejność przypadkowa) :
1) bukszpan - bardzo lubię obwódki i ład jaki wprowadzają , lubię też topiary
2) lawenda - moja ukochana roślina
3) róże - zwłaszcza białe i różowe - uwielbiam tak samo jak lawendę
4) hortensje - są już i zostaną z uwagi na piękny efekt, w porównaniu do róż są też dość niekłopotliwe
5) tuje szmaragd - już są, i raczej zostaną w formie żywopłotu
6) cisy - mam młody ekran przed domem - nie przepadam na razie za nimi - głównie z powodu mojej niecierpliwości i ich badylowatości - ale dam im szansę
7) świerki serbskie - są już posadzone, ale raczej będą przesadzone - kupiłam bo były w dobrej cenie...
8) rozplenica japońska - mam jedną, ale jestem zauroczona zwłaszcza tym, jaka jest piękna i niekłopotliwa - będzie ich na pewno więcej
9) rododendrony - mam 2 egzemplarze, muszę zakwaszać glebę i trochę wokół nich chodzić, żeby się miały dobrze - więcej nie planuję
10)hosty - dostałam kilka w prezencie - będą szukały swojego miejsca, muszę je rozmnożyć, bo jest ich za mało, żeby z nich było coś konkretnego
11) miłorząb - jeszcze go nie ma, ale to już tylko kwestia czasu
12) grujecznik - już jest, w rabacie przed domem
Na działce planuję również nieduży warzywniak oraz jagodnik.
Takich paskowanych miskantów jest kilka i trudno stwierdzić czy to Zebrinus gdy jest jeszcze tak mały a ta rozplenica może być wschodnia a nie japońska.
Łukaszu ja nie specjalnie się znam ale zdaje się że z czarnych trawo-podobnych to u nas zimuje tylko Ophiopogon, inne nie przetrwają zimy chyba że w pomieszczeniu. Sprawdź może Twoja trawa to rozplenica Vertigo - ja swoją spróbuję przezimować w garażu jeśli mi się zmieści .
No właśnie, sama widzisz ogrodniczka ze mnie marna ;-( , dziękuję Ci za radę
Czyli co w moim przypadku korzystniejsza opcja z kulkami i stipą i jeżówkami?
Do tego może jeszcze jakieś cebulki wrzucę, żeby coś się działo wiosną zanim stipa ruszy, nawet kupiłam jakiś białe tulipany...
Same rozplenice i rozchodniki to spektakl jesienny, od połowy sierpnia najwcześniej, a w zasadzie od września.
Rozplenica Hameln to ok 1m średnicy. Rozchodniki także. Przy założeniu, że spore kępy będą, czyli ok 3 roku od posadzenia pyciek malutkich.
Danusiu cieszę się, że zaglądnęłaś i napisałaś do mnie
No to teraz mam dylemat, są dwie opcje kulki miriam, beżowa stipa (myślałam że stipa jest tylko jedna ) i jeżówki.
albo rozchodniki, rozplenica i .. nowłaśnie i co do tego?
Rabata jest dość wąska i w pełnym słońcu...
Kaśka mam na razie 16 rozplenic, kombinuję trawy wertykalne do tego - proso albo trzcinnik, ilości też hurtowe, no i coś mega wysokiego więc molinia KF lub Skyracer..... przyjdzie książka Oudolfa to sobie będę dumać
No i rozchodniki do tego... całe pole Rabata w kształcie pasa, muszę drzewa wciągnąć w rabatę, bo koszenie między nimi jest upierdliwe
A rozplenica nie Hameln, pewnie chodzi Ci o Herbstzauber
to ta
zaklep
a co byś ty chciała?
mam bordowe żurawki Melting Fire, rozplenica Red Head się wysiała jak przezimuje to tez mogę dać, przywrotnika..na wiosnę może coś wiecej będę miała
Sylwiu - rysowanie kółek i kwadratów to prościzna, mogę to robić cały dzień z wielką przyjemnością. Za to jak mam się zabrać do rozrysowania rabatki... sama widzisz ile mi się zeszło
Wróbelku - u Ciebie piękne plany się realizują
no dobra, kontynuujumy tą mordęgę
proszę o cierpliwość, bo będę teraz sobie wklejała inspirki i robiła zestawienia, żeby to później zebrać do kupy.
Podstawa: dwa duże krzaki z boku i ciski kolumnowe w plecach.
Wychodzę od jasnoróżowych piwonii, których tam posadziłam chyba z 7 (a i tak jedna karpa mi została).
Do piwonii pasują: ciemne żurawki
do żurawek rozchodniki a do rozchodników berberysy i bergenie
Między to wszystko trzeba jeszcze jakąś trawę wepchnąć, tylko może taką, która nie rozkłada się jak rozplenica, tylko bardziej pionowo stoi. Stipę mam od Toszki i liczę że się rozsieje.
Monik, dach już zwinięty ale jeszcze wisi, musimy go ściągnąć, pewnie będzie leżał w salonie bo na poddaszu mamy roboty wykończeniowe. Koszmar, bo basen też już w salonie stoi
Rozplenica to moundry, druga która też się przebarwia to Paul`s giant.
Reszta jeszcze zielona jak u Ciebie
Wątek ogrodu Ursy przestudiowałam przedwczoraj w nocy od dechy do dechy Jest śliczny. Bardzo mi się podoba. Na pewno będzie dla mnie inspiracją.
Zrobię plan działki, może jeszcze dzisiaj się uda...
Rabatka przy tarasie jest ... no może nie największa, ale jakoś tak wyszło
wydawało nam się, że tak będzie wygodnie poruszać się przy tarasie..., ale chyba nie będzie tak źle bo owszem tak jak mówisz chcemy zrobić rabaty dookoła domu tylko tak jakoś po kolei . Większość robimy własnymi siłami i funduszami, wiec nie wszystko naraz. Od tarasowej chcieliśmy zacząć
Chciałabym, żeby ogród był jakby wtopiony w las. Żeby były piętra, od najwyższego przez średnie do najniższego, żeby zmieniał się wraz z porami roku. Żeby w miarę możliwości ciągle coś kwitło.
Brzozy uwielbiam to fakt, śmieciuchy z nich to też fakt.
Widzę u siebie rabaty przed tujami wokół ogrodzenia i rabaty pod brzozami z tyłu działki. Nie pokazywałam przodu działki, tam też jest sporo do zrobienia, też są drzewa brzozy i sosny
Aha co to znaczy dla mnie swobodny ?
tak mniej więcej raczej nieograniczenie swobody Nie lubię sztywnych jedynie ilastych ogrodów. Ogród swobodny to też taki, w którym na środku dzsiałki można zagrać w siatkówkę i pod drzewkiem poleżeć na hamaczku. To też taki, że jak na rabatę pod brzozami spadną tony liści z brzozy to będzie to wyglądało w miarę naturalnie. Więc jako wypełnienie to jedynie kora wchodzi w rachubę.
Ale uwielbiam symetrię, konsekwencje kolorystyczną. Ulubione kolory w ogrodzie to biały, limonkowy, fioletowo niebieski. Rożowy bardzo mi pasuje w rozchodnikach.
Podobają mi się ogrody w których jest dużo traw swobodnie poruszających się na wietrze. Uwielbiam połączenia traw z kwitnącymi roślinami np. lawendą,rozchodnikami, szałwią, jeżówkami, werbeną. Jeśli iglaki to gdzieniegdzie. Zawsze mi sie podobały rabaty pod brzozami z wykorzystaniem właśnie funkii i innych cienistych roślin, których nazw nie znam;-( Bardzo lubię też wrzosy i kosodrzewinki (mieszkam na ulicy kosodrzewiny - to zobowiązuje ).
Jeśli chodzi o warunki glebowe to jest to ziemia raczej przepuszczalna, piaszczysta. Pewnie lekko kwaśna (choć przyznam się, że nie sprawdzałam)
Codo rabaty przy tarasie to jakoś chyba napaliłam się na te rozchodniki i rozplenice. Mam rozchodniki w dwóch kolorach jasny i ciemny róż. Malutkie rozsadzone w tym roku, ale są. Do tego rozplenica... no właśnie tylko jaka? ... hameln za duża... jakaś miniaturowa..., ale jaka odmiana? Myślałam żeby z tyłu dać rozplenice i przed nią lekko w nią cofnięte rozchodniki ułożone w dwóch kolorach na przemian. Coś małego może jeszcze z przodu by się przydało. Kupiłam dziś do przymiarki dwa carex morrowi variegata... ale sama nie wiem
W niedalekiej odległości od tarasu, także w słonecznym miejscu planuję duuużą rozciągniętą, rabatę z wyższymi miskantami, werbeną, stipą, jeżówką, małą trawką i szałwią )))