Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Mój azyl na wichrowym wzgórzu 12:48, 11 paź 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Kasia_CS napisał(a)
Uwielbiam "chodzić" po Twoim parko-ogrodzie - tak go traktuje jest wspaniały, róznorodny, przemyślany niesamowicie..

Natchnęłaś mnie do przesadzenia green jewel - chyba na tą moją tarasową do rozplenic bym je dała


Kasiu dobre, prywatny 11 arowy park i to jeszcze otoczony dookoła domami. A to taka typowa sypialnia pod miastem. Plątanina uliczek z domkami. Nie wyobrażam sobie ogrodu bez drzew, nawet małych, ogród wydaje mi się wówczas taki "płaski". Ale u ciebie to trudny temat. Garaże podziemne i ten areał.

Ale zapraszam, można przycupnąć na ławeczce pod drzewami w moim parko- ogrodzie.



Ogród z koniczynką 12:47, 11 paź 2018


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 11296
Do góry
Tiarella od Sylwii już posadzona i "obiecała" że bedzie u mnie rosnąć...Dzięki Sylwia jeszcze raz...

Mój azyl na wichrowym wzgórzu 12:37, 11 paź 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
paulina_ns napisał(a)
Anitka a u Ciebie jak zawsze pięknie ozdoby rdzą malowane bardzo mi się podobają ślicznie kolorowo u Ciebie jak zawsze zresztą

Dziękuje, teraz królują odcienie złota i żółtego.



Mój azyl na wichrowym wzgórzu 12:34, 11 paź 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
m_gocha napisał(a)
Anitko! To, ze jestem zakochana w Twoim ogrodzie to już pisałam. I następnych ochów i achów powstrzymać nie mogę Cuuuudnie!

Co do rozmnażania rozchodników - zapewniam, że jeżeli w maju zetniesz część (kilkucentymetrowe) łodyżki i wetkniesz do ziemi (ja wrzucam do donicy) to po około miesiącu będziesz miała nowe roślinki. Na pewno zakwitną już w tym roku. Dodatkowo roślina mateczna nawet na tym zyska - trochę się rozkrzewi, będzie ciut niższa a przez to bardziej zwarta. No i oczywiście kwitnienie obfite




Toż to już zboczenie

Będę próbować z tymi rozchodnikami do skutku.

Widziałam u ciebie dorodne hakonechlonki. Moje kolorki jesienne łapią.

Za drzwiami do ogrodu... 12:33, 11 paź 2018


Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 9329
Do góry
Kolorowych jarmarków...


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 12:30, 11 paź 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
kasiek napisał(a)
Piekne kolory i zestawienia roslin Paprotki świetne!


Kasiu dzięki.
Nieraz coś się nie zestawia. Róża 'Leonardo da vinci' troszkę mi to w tym złocistym zestawieniu zgrzyta. Za wysoka, zagląda do kręgu.

Dwa ogrody 12:30, 11 paź 2018

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
AgnieszkaW napisał(a)
Mariolu, ja też zaglądam. Astry oszałamiające Nie "łapią" ci mączniaka? Kiedyś miałam, ale pożegnałam się z nimi właśnie dlatego... Twoje są niezwyklej urody i wyglądają na zdrowe.

Aguś, zaglądamy do siebie nawzajem Podziwiam Twoje miłki, nawet mam jedną i zastanawiam się, czy wysiewać nasiona teraz czy wiosną, czy po prostu kupić kilka sadzonek, bo upatrzyłam dla nich miejsce. Jak szybko przyrastają siewki?
Astry póki co mączniaka nie łapią, chociaż w starym miewałam z nim problemy. Wydaje mi się, że lubią dzielenie i odnawianie, stare kępy szybciej poddają się chorobom grzybowym. I chyba nie lubią za dużo wilgoci w podłożu. Przez cały upalny sezon podlałam je może trzy, cztery razy.
Różyczka dla Ciebie

Symetryczno-liryczny z widokiem na Ślężę 12:25, 11 paź 2018


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3445
Do góry
inka52 napisał(a)
Witaj Janeczko - czytam codziennie Twoje rady w sprawie róż, a jednocześnie,piszesz ze dobrze się czujesz .Cieszę się , że to już bliżej końca , życzę pomyślnego rozwiązania.
Janeczko parę kupiłam, ale nie jestem w pełni z nich zadowolona.
Mam zamówiona desdemonę, podczytywałam o niej u Ciebie, chwalisz ją, a jakoś mam obawy, gdyż nie lubię róż pustych. Moje róże w tym roku są zdrowe, ale ja wiosną pryskałam miedzianem i co 4 tygodnie na grzyba, stoja zielone i teraz dopiero zbierają się zakwitnienie, ale ich czas już minął.

Cześć, Tereso, prosta do finiszu już przede mną, to prawda Ubolewam nad swoja niemocą fizyczną, że ani cebulek, ani nowych różyczek tej jesieni nie posadzę, no ale z cebulkami obiecała mi pomóc teściowa (czekamy na ochłodzenie się i jakiś deszczyk, bo ziemia znowu jak kamień), a róże nie uciekną - wiosną weselej się kopie

Czym pryskasz róże na grzyba zazwyczaj?

Fajnie, że skusiłaś sie na Desdemonę. Ona w sumie wcale nie jest "pusta", ma co prawda trochę luźniejszy kształt kwiatka, ale to tylko dodaje jej delikatności i uroku:


Za drzwiami do ogrodu... 12:23, 11 paź 2018


Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 9329
Do góry
Listki również zmienne...

Ogrodowo zakręcona. 12:23, 11 paź 2018

Dołączył: 11 maj 2018
Posty: 2427
Do góry
Oprócz tego z przodu też jest studzienka:



i nie wiem, czy nie byłoby głupio wciągnąć ją w rabatę i trochę schować, bo tak z brzegu trawnika, to po oczach daje.

Popróbuję dziś ze sznurkiem,żeby to ręce i nogi miało, ale jak znajdziesz chwilę to zerknij żeby proporcje zachować i potem sensownie coś wsadzić
Ogrodowo zakręcona. 12:18, 11 paź 2018

Dołączył: 11 maj 2018
Posty: 2427
Do góry

Wersja pt. "ładny widok z kuchni";



Asiu wesprzyj mnie trochę

Muszę dać te korę w rabaty przed obornikiem, bo ciężko się miesza później. Jak dodam przynajmniej metr na cisy z lewej strony pod płotem (o których zapomniałyśmy)na 3,5 m od góry, to potem ten skos wychodzi mi prawie 6 m (od rogu płota do łuku).

Czy ten niski żywopłot z cisa tez będzie potrzebował z 1 m na szerokość?

Poza tym tę pod domem bym zaokrągliła do tego drugiego wykuszu, bo tam mam studzienkę odwadniającą.
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 12:17, 11 paź 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Urszulla napisał(a)
Poidełko o którym piszemy kupiłam. Też go lubię. A do Ciebie zaglądać aż miło gladicze mam na liście, nawet teraz ładna na fotkach. Czy późno zrzuca liście?



Śliczne to poidełko.
W zeszłym roku sprawdzałam po zdjęciach w trzecim tygodniu października jeszcze liście miała, zaczęła zrzucać w czwartym tygodniu. Wówczas też zrzucały klony, graby, brzozy znacznie wcześniej. Już teraz liście mi zrzucają.
Glediczje dopiero zaczynają się przebarwiać. Dwie już złociste, dwie dopiero się namyślają, ale one mniej słońca mają teraz.

Wrzucam na pokuszenie




Symetryczno-liryczny z widokiem na Ślężę 12:14, 11 paź 2018


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3445
Do góry
Poppy napisał(a)
To co napisalas wyzej niejako odpowiada na moje pytanie w moim watku, super. Czyli w sumie nie ma znaczenia, gdzie kupie sadzonki, skoro szczepione sa raczej u Austina (nie wiem, czy ktos w uk je szczepi poza nimi) Ale roznica w cenie jest kolosalna, tak na marginesie

Ceny są niejako dopasowane do poziomu rynkowego i dochodu obywateli danego kraju

Chociaż można kupić u nas angielki już od 26 zł (z gołym korzeniem), to zdarzało mi się kupować je i bezpośrednio od DA, kiedy wychodziło coś około 100 zł/szt z dostawą. No ale to kwestia dostępności rzadkich lub nowych odmian i mojej pasji (szaleństwa?) różanej heh

Olivia tym razem dla Ciebie (w tle Jubilee Celebration):

Dwa ogrody 12:12, 11 paź 2018

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
Gosiek33 napisał(a)


to ten sercolistny?

Gosiu, astry na pewno będą rosły bez problemu
Tak, to chyba ten sercolistny, chociaz Zoja L. podaje, że biały jest rzadziej spotykany. Specjalistką od astrów nie jestem, zawsze kupuję oczami, a z nazwami mam problem, jeśli nie zapiszę od razu lub nie ma etykiety. Jeszcze zastanawiam się, gdzie posadziłam tego drugiego, o bordowych pączkach, nijak go znaleźć w ogrodzie nie mogę, ha!

Za drzwiami do ogrodu... 12:07, 11 paź 2018


Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 9329
Do góry
Jeden kwiat a tyle twarzy...
Symetryczno-liryczny z widokiem na Ślężę 12:02, 11 paź 2018


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3445
Do góry
adkawi napisał(a)
Janko trzymam kciuki za Ciebie.Jeszcze raz dużo zdrówka i niech dziecina przyjdzie na świat zdrowo i szczęśliwie.A jeśli chodzi o różyczki to u mnie nieustannie kwitną Munstead Wood i Graham Thomas. Roze jak narazie nie do zdarcia.

Dzięki, Aduś
Moja Munstead Wood też nadal całkiem fajnie tłoczy, tak samo jak Mariatheresia, Granny, Olivia Rose Austin, Sunblaze i para innych:



Za drzwiami do ogrodu... 12:02, 11 paź 2018


Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 9329
Do góry
marba napisał(a)

U Ciebie to nawet talerzyki zakwitają.
Macham.

Jak w głowie same kwiatki...


Dwa ogrody 11:57, 11 paź 2018

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
Basiu, Haniu, miło mi, ze zaglądacie
Nie cięłam jeszcze liści piwonii, ale pewnie lada moment trzeba będzie



Dwa ogrody 11:47, 11 paź 2018

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
Margarete napisał(a)
Fajny marcinkowy czas nastał. Wbrew pozorom to bardzo wdzięczne i trwałe kwiaty są a do tego te ich intensywne barwy mocno zdobią ogród. Ja też mam kilka kępek. Lubię je bardzo.

Twoje budleje były impulsem żebym kupiła też sobie i gdzieś je wcisnęła choć to graniczyło z cudem ale mam, udało się i mnie cieszy - jedną budleja ale jest, więcej nie weszło

Barbuli zazdroszczę bo moja po trzech zimach bez problemu po czwartej przemarzła, ale wiedziałam że to jest ryzyko, one tak mają...

Małgosiu, o tej porze kolory marcinków chyba każdego zachwycają
Niech budleja dobrze rośnie
Barbulę trzeba kupić ponownie, daje niepowtarzalny kolor jesienią. Jednak jak zmarzła, to trudno się zdecydować na kolejną. Musisz wiedzieć, że one bardzo późno startują wiosną. Tę starszą co roku podejrzliwie oglądam, czy już się obudziła, czy zmarzła. Budleje w starym ogrodzie też mi przemarzły, jednak ostatnio zimy są łagodniejsze i może dlatego obecne rosną bez przeszkód.
Ostatnie kwiaty Jasminy

hortki przybrały pudrowy odcień

judaszowiec

Dwa ogrody 11:30, 11 paź 2018

Dołączył: 19 sie 2012
Posty: 7826
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Sówki są niesamowite. Mogłabym mieć u siebie takich całe stado i żadne nocne hu-hu by mi nie przeszkadzało. To musi być piękne uczucie parkować samochód pod rododendronem. Dobrze się domyśliłam, że byłaś w Sudetach, bo ten rejon słynie z rododendronowych przedwojennych żywopłotów.
Cieszę się, że też podzielasz mój zachwyt nad jesiennym przebarwieniem piwonii. Kilka lat temu mnie to zaskoczyło.
Astrów nigdy dość. Moje mocno ucierpiały z powodu suszy.

Te sówki też przygarnęłabym bez wahania
Kiedy żył wujek, owe rododendrony były w lepszej kondycji. Ciocia robi co może, ale wiek - cóż dodać.
Mam porównanie, widziałam kilkakrotnie rodki u Bożenki, widziałam i tamte. Bożenki też olbrzymy a dużo młodsze. Perfekcyjna opieka Bożenki dała rezultaty, o jakich ja nawet marzyć nie mogę.
Jednak miejsce (góry, las) i wiek tamtych rododendronów stworzyły niezwykłą aurę i klimat, dlatego tak chyba intensywnie to odebrałam.
O astrach pisałam wyżej, chciałabym może inne odmiany, z tym jednak u nas kiepsko. Znajoma w ubiegłym roku kupowała kilka niskich w różnych kolorach, w tym roku zakwitły na taki sam kolor. Nie wiem, co o tym sądzić.
Jesienne przebarwienia piwonii lubię, suchy rok im sprzyjał.
Chciałam dodać nieco wyższych jesiennych akcentów na tej rabacie, dosadziłam molinie, szybko zbrązowiały i nie wiem, czy poradzą sobie.


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies