Ogród Muszelki
00:37, 03 paź 2018
Aniu, kanty robię trzy razy w roku. Pierwszy raz po wiosennej wertykulacji, drugi raz na początku lata i ostatni raz jesienią. I to całkowicie wystarcza.
Wykonanie jesienią kantów nadaje trawnikowi eleganckiego wyglądu w bezśnieżne zimy. Skoro kolorem nie może zachwycać, to chociaż kształtem trzyma fason
Moja ziemia jest również piaszczysta. Wypraktykowałam, że najlepiej robić kanty po deszczu lub po bardzo obfitym podlaniu trawnika (gdy warstwa ziemi jest mokra na co najmniej 20 cm.). Wówczas bardzo łatwo robi się ostry kant - ziemia się nie osypuje. Dodatkowo kant od środka "ubijam" ręką. Starcza na ok. 3 miesiące.
Trawnik jest koszony tylko kosiarką.
W najgorszych okresach kanty wyglądają mniej więcej tak, jak na zdjęciu (zaczynam myśleć, że czas doprowadzić je do porządku).
Wykonanie jesienią kantów nadaje trawnikowi eleganckiego wyglądu w bezśnieżne zimy. Skoro kolorem nie może zachwycać, to chociaż kształtem trzyma fason
Moja ziemia jest również piaszczysta. Wypraktykowałam, że najlepiej robić kanty po deszczu lub po bardzo obfitym podlaniu trawnika (gdy warstwa ziemi jest mokra na co najmniej 20 cm.). Wówczas bardzo łatwo robi się ostry kant - ziemia się nie osypuje. Dodatkowo kant od środka "ubijam" ręką. Starcza na ok. 3 miesiące.
Trawnik jest koszony tylko kosiarką.
W najgorszych okresach kanty wyglądają mniej więcej tak, jak na zdjęciu (zaczynam myśleć, że czas doprowadzić je do porządku).



