Ten plan jest wg mnie świetny, trawnik z przody przynajmniej dla mnie wydaje się być nieużyteczny a tylko kosić i ciągle podlwać trzeba. Tylko kłopot. Mój eMek też myślał, że trawnik to zero roboty a teraz jest w zoku ile z nim zabawy, żeby go utrzymać w nienagannej kondycji.
Dziękuję Gosienko Oby było tak jak najdłużej..... Pierwszy przymrozek zważy wszystkie liście, bo ledwo się trzymają. Teraz mienią się odcieniami żółci i zieleni.
Pozdrawiam cieplutko i zapraszam częściej
Witam się u ciebie, podglądam od początku ale do tej pory z ukrycia. Gdyby to był mój przed ogródek to bym zrezygnowała zupełnie z trawy. (u mnie trawy tam nie będzie ale u mnie ciut mniejszy)
Jeżeli musi tam być przejście a pewnie musi choćby ze względu na dojście do tych studzienek to bym zrobiła tylko ścieżkę z płyt obsypanych żwirkiem czy korą a reszta rabata.
Elu przyjemnie spaceruje się po twoim jesiennym ogrodzie.
Bogactwo kolorów wielkie.
U mnie teraz tyle ich nie ma już.
Powinno sliczny.jeżówka też z takim żywym kolorem
I to są te piękne kolory cudnej jesieni. Od zielonego po zolcie ,złote i rude,czerwone i bordowe barwy.
Trzeba się nimi cieszyć. Bo co dziennie odchodzą.
Marcinki fakt nie dziwią. Cieszą.
Lawenda czuje lato chyba rano zimne śpi.
Ale ten powojnik to wyjatkowo obficie i pięknie kwitnie.
I mnie tylko JP II dwoma kwiatkami kwitnie.
Basiu, fajnie, że wpadłaś. Może nie zraziłam, ale już więcej nie będę dosadzać, a możliwe, że ich ilość zmniejszę. Lubię trawy ale takie, które ogarnę sama, a te się mocno rozrastają i by je podzielić czy przesadzić potrzebuję męskiej ręki. One się nie rozłażą, rosną kępowo, kępy jednak coraz większe i sucho przy nich dla moich bylin, a mam je dopiero kilka lat.
Czas szybko umyka, ale widzisz udało nam się jeszcze spotkać, fajnie, że przyjechaliście.
Ten aster to divaricatus.
Mam dwie fotki, sanguisorba Lilac Squilrrel, nie wsadzona, zastanawiam się gdzie, głęboko się korzeni i możliwe, że jest nie do usunięcia, będzie odrastać, nie jestem tego pewna, może ktoś coś wie?
Jeżówka nn, ale mała i urocza.
Kupiłam jeszcze rutewki różowe, małe sadzonki, nie wiem czy zakwitną w następnym roku i floksa Pink Lady.
Jak nie chcesz chwastów, to przerzuć tę ziemię na pryzmie i niech jeszcze spoczywa. Dasz w przyszłym roku przed zimą. Niektóre nasiona stracą moc kiełkowiania, a niektóre będziesz musiał przeplewić.Ale jak potrzebujesz ziemi w ogrodzie na dosypanie, to daj już teraz.