Iza, przypomnij proszę jakie to trawki z przodu (gdzieś widziałam wcześniej, ale nie mogę znaleźć). Strasznie mi się podobają, pięknie wyglądają z tą bielą brzóz .
Andrzeju mam pytanie techniczne- czy pod rząd tych słupków kopałeś jeden fundament czy każdy słupek ma osobny? I na jaką głębokość?
I przyznam, że te ostatnie fotki podniosły mi ciśnienie. U mnie wszystko usycha, a u ciebie bujna zieleń. Z grzeczności nie zapytam ile idzie miesięcznie na podlewanie. Ale widać, że to nie jest zmarnowana kasa.
Dziewczyny mam fotki sadźcca z ubiegłego sezonu ,w tym jakoś się nie załapał
Tam były wsadzone dwie sadzoneczki
Sadziec to kolos i nie odmładzany tworzy prawie krzaki,z tym że wiosną długo nic nie ma bo późno startuje. Z czasem tworzy bryłę korzenioową niczym miskanty. Nie moźna wbić szpadla. Na szczęście korzeni się dość płytko. Moim zdaniem to roślina na mokre gleby inaczej będą potrzebne hektolitry wody . Na brak tejże natychmiast reaguje zwisem
Ja dziś ścięłam górę a karpę korzeniową tnę siekierä na kwadraty i dopiero wykopuję
Toszko sesja zdjęciowa dla Ciebie:
fot. widok ogólny
fot. czeremcha
fot. klon o godz.10 już zaczyna zacieniać
I jak sadzić?
łanami, zakosami, na mijankę?
No i wszystko jasne - w tej sytuacji to ja tu kolumnowego nie widzę.
O ile dobrze pamiętam, to jak proponowałam Ci kiedyś kolumnowe, to zakładałam, że te nigry będą w trójkącie, czy po łuku - w każdym razie nie jako szpaler. Potem zrobiłaś głosowanie i zdecydowałaś się jednak na szpaler. A jak szpaler - to tylko i wyłącznie z takich samych drzew.
Ps. swoją drogą, cała dyskusja jest nauką dla przyszłych pokoleń, żeby planować i sadzić rośliny we właściwej kolejności: najpierw żywopłoty, potem drzewa, a na końcu byliny. Kto to widział, żeby drzewka nie móc wsadzić, bo hortensja zawadza?.
Wiem i pamiętam, bo zapisałam sobie w zeszycie Twoje propozycje. Tyle, że znowu wyszło moje chciejstwo JUŻ! Stąd cztery, bo "one teraz takie małe". Byłam w moim lesie i je mocno oglądałam. Nie wydaja się taaaakie wielkie, ale pewnie tez wśród innych dużych drzew nie sprawiają takiego wrażenia, jak w sytuacji pojedyńczego nasadzenia.