Wyprowadził się korkowiec amurski (posadziliśmy go "na rządowym" za mostkiem na rogu przy strumieniu - będzie tam miał dobrze)
Przesunęliśmy otwór, żeby posadzić gruszę ozdobną na rabacie na brzegu strumienia (piątą do szpaleru). Takie kamienie to codzienność w naszej ogrodowej glebie:
Trzeba sadzić drzewa. Wycięliśmy - zyskawszy pozwolenie jeszcze przed "lex Szyszki" - 3 stare świerki i modrzewie, których żywot po 70 - latach dobiegł końca. Innym chorym przy pomocy podnośnika obcięliśmy "czuby", może wypuszczą przewodniki (osłabione suszą poddały się szkodnikom). Posadziłam 3 miłorzęby, 1 magnolię i w planie jest jeszcze jeden klon albo 2 buki.
Zabrałam się za stajnię Augiasza przy drodze gminnej (okiełzanie ligustru, dosadzenie tawuły norweskiej) a tam na akacji mocne gniazdo - czyje?