Jak zwykle po pewnym czasie okazało się, że roślinę, którą kupiłam, bardzo dobrze czuję się w moim klimacie/ogrodzie...ale niestety nie znam jej nazwy.
Trzeba się cieszyć tymi różyczkami,bo jesień za pasem...u mnie kolejne jej oznaki...o rany!...przecież to Zimowity...a tej to ja jeszcze witać nie chciałabymMoże je głębiej posadzić, to i zima się opóźni...???
lespedenza teraz błyszczy kwieciem
ta ma zawsze ładniejsze drugie kwitnienie i absolutnie inne kwiaty niż wiosną
Na chwasty nie patrzeć podziwiać rozplenice i wilczomlecza