Biała coraz gęściejsza. Mam nadzieję, że trochę szybciej zacznie rosnąć świdosliwa niż do tej pory. Liczę na jej wielopniowość i trochę cienia dla anabelek.
Kocimiętka Six Hills Giant pochłania jabłonkę kolumnową Mypole, dlatego jak przekwitnie to powędruje ona do Lidki.
Hortka NN, która była zakupiona jako dereń Siberian Pearls.
Mój perukowiec widoczny z tarasu i mojej sypialni.
Zakupy nałęczowskie czekające na posadzenie po fali upałów.
Zaczyna kwitnienie molinia ( ten upał ją pobudził, a zwykle kwitnie miesiąc,dwa później
Monardy to moje ulubienice lata super się wpasowały z jarzmianka rosnącą kępowo. Muszę więc tą jarzmiankę podzielić I zrobić szpaler. Ale też fajnie zgra się za tydzień z hortensjami.
Niektóre rośliny docenią się po wielu latach
Przetacznik niebieski, nie znam nazwy, dostałam od kogoś z forum dawno temu
W zeszłym roku zaczęłam rozmnażać. Jest świetny, rośnie w kępie. Musi mieć coś niższego przed sobą co zasłoni brzydszy jego dół w sezonie.
Ale świetnie się sprawdza w aktualnej dziurze kwitnienia, zanim zakwitną hortensje.
W pełnym słońcu, odsłonieťy
Pod jabłonią
Od rana żar leje się z nieba, a Ja wieczorem będe biegać z wężem jak strażak.
Ale one? One mają ważniejsze sprawy.
Rozkwitają. I to jak. Kremowe, różowe, bordo z czarnym okiem, żółte jak słońce na sterydach. Każdy kwiat na jeden dzień, ale skoro masz ich dużo i różnych, to parada trwa.
Z dnia na dzień będzie ich tylko więcej.
Jeden pąk pęka, trzy następne robią mu miejsce w kolejce.
„Jak zwykle przepięknie” – komentują dziewczyny. I mają rację.
Ania nie stoi w miejscu. Właśnie powstaje nowa ścieżka. Wysypana korą, otulona hostami i paprociami, między starymi drzewami.
Obiecujesz więcej zdjęć, jak tylko rabaty dojdą do siebie.
To czekam cierpliwie.
Caly Twój ogród jest dla mnie na na medal.
Upał nie do zniesienia?
Ania i ekipa mają na to sposób. Błękitne sukienki, duże kapelusze i koronkowe parasolki. Wskakują do retro-melekse i ruszają na zwiedzanie.
Nałęczów z jego willowymi ogrodami i parkiem Żeromskiego to było stworzone dla was. Najpierw przejażdżka, potem altanka, na koniec wspólne zdjęcie przy stoliku z widokiem na basen. Elegancko, z humorem i bez pośpiechu.
I zapewne nowe rośliny ?
No tak.ogród to nie tylko praca przy łopacie. To też wspólne chwile.
Też ją lubię
Dziwna ta dziewanna, miałam ją chyba w innym miejscu od kogoś z 10 lat temu. Jeszcze żółtą też. Potem zniknęły. W zeszłym roku zakwitła więc musiała się pojawić rok wcześniej rozeta liściowa. Czasem nasiona po kilku latach wschodzą, w dziwnych miejscach albo ptaki przenoszą albo ja plewiąc i rzucając chwasty w różne miejsca, to drugie jest najbardziej prawdopodobne
Rośnie blisko tui, a tam dosypywałam skoszonej trawy. To jej drugi rok kwitnienia w tym miejscu. Tylko jeden kwiat wydała w zeszłym roku. Teraz dwa. Nie wiem czy zostanie na dłużej. Jeszcze nie widziałam siewek zeszłorocznych, bo bym Ci dała albo je wiosną wyplewiłam. Ale może wróble objadły.
Zobaczę jak z nasionami, choć przyznam się, że nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i nie wiem kiedy zebrać. Raczej bardziej dojrzałe będą z tego większego kwiatu, tak mi się wydaje niż z mniejszego.
Słoneczniczek Loraine Sunshine, jest piękny
Tak się zmienia, gdy zaczyna kwitnąć.
Te dzwoneczki przywędrowały
Tej lawendy nigdy nie tnę, a niezawodnie kwitnie.
Normalnie koci model, pięknie umie pozować, a Ty chwytać kadr. Dodatki w ogrodzie i w domu świetnie dobierasz. Wspólne wyjazdy ogrodowe dodają energii i humoru
Gosiu, mam nadzieję że choć trochę zaspokoiłam waszą ciekawość , choć to tylko skrawek. Ale postaram się jeszcze powstawiać aktualniejsze fotki i powstawanie nowych rabat.
Np. wokół tej nowej ścieżki...