Dzisiaj udało nam się zamontować drugą, dłuższą część płotu od frontu. Jestem zachwycona, że poszło w sumie dość gładko. Teraz zostało zrobić bramę i furtkę, a wokół nich betonowe mury na tabliczkę z nawą ulicy wyszperaną na starociach i moją zabytkową skrzynkę na listy z Anglii
Powolutku, ale idziemy do przodu.
Płot od podwórka prezentuje się tak, roślinki zimą będą miały znacznie zaciszniej.
Wkrótce będziemy mogli ściągnąć starą siatkę i przesadzić część roślin. Znów nas czeka niezła zabawa
a od ulicy
M dzisiaj tryskał energią i przy okazji zrobił mi nowy blat do stołu w biesiadnym

Wreszcie jest schludnie i pasuje do krzesełek