Aniu przepiekna hortensja prawda? U mnie wiechy maja po 30 cm w polowie rozwiniete, kolor bieli i seledynu bardzo ostry.
Jeszcze kupie jak znajde bylam dzisiaj w pobliskiej szkolce, ale nie bylo.
Tak więc zaczynam
Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że powiększasz ogródek i to nie z powodu, że Twój mikro mi się nie podobał, bo podobał mi się bardzo i dobrze w nim się czułam. Ale z powodu tego, że marzyłaś o tym i wreszcie będziesz miała miejsca na różne chciejstwa. Marzenia się spełniają
Ta propozycja Agnieszki bardzo mi się podoba. Nie umiałabym odradzić Ci ścieżki z trawy, bo to bardzo przyjemnie jest chodzić boso po trawie. Ciężko byłoby też zrezygnować ze ścieżki twardej, chociażby dlatego, że zimą nie zdepcze się trawki A w tej propozycji masz jedno i drugie
Znam przysłowie i ono pewnie napisał ogrodnik
Basia ma rację
A ja już się rozpędziłam, po wizytach w przepięknych ogrodach nie mogło być inaczej, prawie wpadłam w kompleksy, że mój ogród taki ubogi w kolory. Lubię niskie rośliny, bo małe jest piękne, ale stwierdzam, że i duże też takie jest.
Żeby posadzić wysokie i dużo, niskie musi wygryźć trawnik. No nie cały, bo coś trzeba zostawić na leżak lub koc
rozchodnik nn, ma ciekawy kolor
Sylwia i Wojtek, dziękujemy Wam za niedzielne popołudnie. Nie mogę uwierzyć, że znamy się od kwietnia... Mam wrażenie, że kilka lat Jacek nie chciał wyjeżdzać w pierwszej turze, to znak, że również dobrze było mu u Was Cieszę się z nowych znajomości, wróciłam dzisiaj do majowych zdjęć u waszych znajomych. Ależ mają wypielęgnowany ogród, pełen okazów i dużych roślin. A u was jak zawsze podziwiam kreatywność, zapał do pracy, mnóstwo detali i ukrytych niespodzianek. Małgosia pięknie sfociła jedną z nich. I suchą rzekę, która prowadzi do mojego ulubionego zakątku...
Uwielbiam tę waszą górkę z szałasem Konrad pięknie uchwycił to miejsce... Mam nadzieję, że będzie mi dane zobaczyć za kilka lat piękny drzewostan, który tam posadziliście.
Wczoraj z mojej łąki zerwałam to fuksjowe cudo, a dzięki twojemu Tacie wiem jak się nazywa
Wykopałam ci dzisiaj hortensję Grandiflora Przywiozę wkrótce. Pięknie wyszła z dużą ilością ziemi. Wzięłam się w końcu za rabatę na której rosła. W niedzielę w sukience było mi ciężko coś tam odkopać
Buziaki raz jeszcze za niedzielne spotkanie Było mega wesoło i przepysznie W poniedziałek pościłam Przepraszam, że nic ostatnio nie piszę. Roboty co niemiara, nie wiem w co ręce włożyć.
Trochę się zmieniło. Rośliny nie za wiele ale podrosły. Teraz to widać zwłaszcza po tujach. Pamiętam jak je sadziłam. Obecnie mają cztery lata. To nie jest zbyt długi okres czasu ale widać kolosalną różnicę. Budleja też z dwóch gałązek rozrosła się taką.
Kasiu, Iwonko, Moniko, Jolu, Magdo, Aniu, Kasiu, Marto, Basiu, Justyno, Aniu, Iwonko, Sylwio, Mirko, Łucjo, Joanno, Anulko, Bożenko, Gosiu, Haniu, Elu ... dziękuję... bardzo Wam dziękuję za pamięć, za życzenia
Marzę ... i mam nadzieję , że kiedyś te marzenia się spełnią...
Jak wchodziłam na forum to były tylko marzenia o ogrodzie. Nie było żadnych realnych przesłanek do ich realizacji. Te ostatnie lata były koszmarne, pod wieloma względami... Ale były marzenia... marzenia o tym moim kawałku raju na ziemi. Może niedoskonałym, ale MOIM.
Jestem Wam ogromnie wdzięczna za pomoc, wsparcie, konstruktywną krytykę... Za to, że jesteście.
Wieczorkiem siedziałam z kawką w ręku...z widokiem na przyszłe oczko... czytałam wasze wpisy... I... wyszła tęcza...
Ewa na spotkaniu będę. Mam nadzieje, że nic się do tego czasu nie wydarzy. Zastanawiam się tylko czym ja porobię zdjęcia. Aparat w telefonie to masakra. Zazwyczaj robię zdjęcia e-Ma telefonem.
Na koniec brzoskwinka, wyjątkowo obficie obrodziła, ale owoce raczej średniej wielkości, chciałabym takie jakie jadłam prosto z pola w Bułgarii, wiele lat temu
były ogromne, jedną można było się najeść i napić