Czubajkowy Ogród
22:44, 22 lip 2018
Róże z pomidorami ...
Moja ulubiona rabata - może dlatego, że najbardziej uporządkowana. Poza tym, nie stwarza problemów z pielęgnacją, powstała kilka lat temu w miejscu, które wcześniej było przez ćwierć wieku regularnie koszone, dzięki czemu perz zupełnie zanikł. Pielenie więc tej grządki, to prawdziwa przyjemność. Inaczej się ma sprawa z rabatami zakładanymi na początku istnienia działki, na zaoranej dawnej łące - tam dotąd nie udało mi się pozbyć perzu, pomimo dokładnego przekopywania co parę lat. Czasami myślę, że mniej bym się narobiła zakładając nowe rabaty na miejscu trawnika, a na obecnych siejąc trawę, niż usiłując dbać o obecny stan rzeczy, ale cóż, aż taka odważna nie jestem
Przeprosiłam się z lwią paszczą - taka wesoła jest
Moja ulubiona rabata - może dlatego, że najbardziej uporządkowana. Poza tym, nie stwarza problemów z pielęgnacją, powstała kilka lat temu w miejscu, które wcześniej było przez ćwierć wieku regularnie koszone, dzięki czemu perz zupełnie zanikł. Pielenie więc tej grządki, to prawdziwa przyjemność. Inaczej się ma sprawa z rabatami zakładanymi na początku istnienia działki, na zaoranej dawnej łące - tam dotąd nie udało mi się pozbyć perzu, pomimo dokładnego przekopywania co parę lat. Czasami myślę, że mniej bym się narobiła zakładając nowe rabaty na miejscu trawnika, a na obecnych siejąc trawę, niż usiłując dbać o obecny stan rzeczy, ale cóż, aż taka odważna nie jestem
Przeprosiłam się z lwią paszczą - taka wesoła jest
