Dziś wykorzystałam namoczoną ziemię i wyrwałam uciążliwe osty w ogrodzie. To najgorsze z czym walczę.
Poza tym przesadziłam buka licząc że nie odczuje zbyt zmiany miejsca bo gleba nasiąknięta na maksa. I przy okazji ukorzenione 2 patyczki hortensji od Kindzi też są już w docelowym miejscu. Udało się mi w 3/4 skończyć rabatę. O czym miesiąc temu nawet bym nie pomyślała że tak szybko to zrobię.
Czego mi tam brakuje?- rozchodnika o białych kwiatach oraz traw które tam trafią jesienią. I oczywiście wiosny...
Jak się dobrze przyjrzeć to widać buka i małe hortensje. Jak sadziłam kilka lat temu magnolię też jej nie było widać