A z innych różowości:
Tawuły japońskie (pozwalam im zakwitnąć a jak już część kwiatów przekwita to ścinam krzew na kulkę)
i tawułki Andersa
i wszędobylska firletka
Dzięki Paula Nie wiem o którą pytasz hostę. Ta limonkowa z wielkimi liśćmi u mnie trzeci sezon (ale nie rozrasta się zbyt szybko), natomiast ta zielona tworząca ogromną kępę ma pewnie z 12 lat. Paula u Ciebie chyba nie ma host czy i się wydaje?
Różowości różane cd. bo wiem że lubisz róże
i kupiona na wiosnę w markecie pnąca Pink Cloud (zakup impulsywny chyba pod wpływem wszech panującej na O. zaraźliwej "różyczki" a właściwie "różycy". )
Kulki może nie idealne ale jak na pierwsze cięcie to i tak jestem z siebie zadowolona. Czym i jak mogę uzupełnić moje upragnione kulkowisko? Mam do dyspozycji:turzycę bronze form, żurawkę bordową albo hakone. Z lewej jest trochę wolnego miejsca i tam chciałabym dać rozplenicę. Na brązowo zaznaczyłam ścieżkę, która jest tam planowana - raczej ze względów praktycznych a nie estetycznych.
To rabata frontowa i bardzo mi zależy na Waszej pomocy.
Aniu przepiekna hortensja prawda? U mnie wiechy maja po 30 cm w polowie rozwiniete, kolor bieli i seledynu bardzo ostry.
Jeszcze kupie jak znajde bylam dzisiaj w pobliskiej szkolce, ale nie bylo.
Tak więc zaczynam
Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że powiększasz ogródek i to nie z powodu, że Twój mikro mi się nie podobał, bo podobał mi się bardzo i dobrze w nim się czułam. Ale z powodu tego, że marzyłaś o tym i wreszcie będziesz miała miejsca na różne chciejstwa. Marzenia się spełniają
Ta propozycja Agnieszki bardzo mi się podoba. Nie umiałabym odradzić Ci ścieżki z trawy, bo to bardzo przyjemnie jest chodzić boso po trawie. Ciężko byłoby też zrezygnować ze ścieżki twardej, chociażby dlatego, że zimą nie zdepcze się trawki A w tej propozycji masz jedno i drugie
Znam przysłowie i ono pewnie napisał ogrodnik
Basia ma rację
A ja już się rozpędziłam, po wizytach w przepięknych ogrodach nie mogło być inaczej, prawie wpadłam w kompleksy, że mój ogród taki ubogi w kolory. Lubię niskie rośliny, bo małe jest piękne, ale stwierdzam, że i duże też takie jest.
Żeby posadzić wysokie i dużo, niskie musi wygryźć trawnik. No nie cały, bo coś trzeba zostawić na leżak lub koc
rozchodnik nn, ma ciekawy kolor
Sylwia i Wojtek, dziękujemy Wam za niedzielne popołudnie. Nie mogę uwierzyć, że znamy się od kwietnia... Mam wrażenie, że kilka lat Jacek nie chciał wyjeżdzać w pierwszej turze, to znak, że również dobrze było mu u Was Cieszę się z nowych znajomości, wróciłam dzisiaj do majowych zdjęć u waszych znajomych. Ależ mają wypielęgnowany ogród, pełen okazów i dużych roślin. A u was jak zawsze podziwiam kreatywność, zapał do pracy, mnóstwo detali i ukrytych niespodzianek. Małgosia pięknie sfociła jedną z nich. I suchą rzekę, która prowadzi do mojego ulubionego zakątku...
Uwielbiam tę waszą górkę z szałasem Konrad pięknie uchwycił to miejsce... Mam nadzieję, że będzie mi dane zobaczyć za kilka lat piękny drzewostan, który tam posadziliście.
Wczoraj z mojej łąki zerwałam to fuksjowe cudo, a dzięki twojemu Tacie wiem jak się nazywa
Wykopałam ci dzisiaj hortensję Grandiflora Przywiozę wkrótce. Pięknie wyszła z dużą ilością ziemi. Wzięłam się w końcu za rabatę na której rosła. W niedzielę w sukience było mi ciężko coś tam odkopać
Buziaki raz jeszcze za niedzielne spotkanie Było mega wesoło i przepysznie W poniedziałek pościłam Przepraszam, że nic ostatnio nie piszę. Roboty co niemiara, nie wiem w co ręce włożyć.
Trochę się zmieniło. Rośliny nie za wiele ale podrosły. Teraz to widać zwłaszcza po tujach. Pamiętam jak je sadziłam. Obecnie mają cztery lata. To nie jest zbyt długi okres czasu ale widać kolosalną różnicę. Budleja też z dwóch gałązek rozrosła się taką.