Tyle tych propozycji, że muszę na spokojnie to przemyśleć, pooglądać. Żeby nie było tak łatwo od siebie dokładam jeszcze czarne bzy w odmianach

. Zastanawiam się jeszcze czy dałoby się w ten żywopłot wkomponować krzewy owocowe, które starym zwyczajem już rosną pod płotem. Tych starszych boję się przesadzać a porzeczki lubię

. Morwy też uwielbiam

.
Toszko u mnie to taka granica między 7b i 7a. Prawdziwa zima to u mnie żadkość jak już jest to trwa kilka dni. Zamiast zimumamy chłodną porę deszczową. Laurowiśni jest sporo w okolicy też brałam ją pod uwagę ale u mnie dość sucho jest więc może nie dać rady. Raczej posadzę je jako zimozielone akcenty zamiast "choinek" i zobaczę czy przeżyją.
Justyno inspiracje zbieram na razie. Jak coś się wykluje lub mnie zwali z nóg to na pewno pokażę. Od sąsiedzkich sadów mogę się odgrodzić ale od własnego nie bardzo. Taki mam widok z przyszłego tarasu:
Rząd drzew po lewej to moje jabłonki. Po prawej krzaczor czarnego bzu (zostaje). Te słabo widoczne zielone wiechcie przed nim to leszczyna o wzroście 150 cm. Nad stodołą wystaje ogromna grusza. Drugą zasłaniają jabłonie. Stodoła zasłania trzy śliwy i brzoskwinię oraz malutką morwę czarną (ta do przesadzenia). Po lewej mam jeszcze ogromną wiśnię a przy podjeździe czereśnię. Sama widzisz, że owocówki nasadzone wszędzie i trzeba się do nich dopasować. Świerki wg mnie wyglądałyby dziwnie w takim towarzystwie.