Dziękujemy bardzo Hanuś Yolcia największa radość i frajda dla panienki
pra babcia i dla siebie do rączki uwiła już poświęcone i zaznaczone
Hanusia Lenusia buziaczki posyła
Yolcia urlopu puki co nie ma szykuje się wyjazd koniec września ale to weselny i nic nie da się ale serdecznie dziękuję za zaproszenie może jeszcze kiedyś trafimy na siebie bądźmy dobrej myśli a może na weselu jakimś trafem haaaa
buziaki dziewczynki cieszę się deszczem bo dolało i pcham w waszą stronę od rana żeby wszędzie tej dobroci skapłoooooo
Kasia coś musi rzucić na kolana w moim ogrodzie. Niech to będą róże. Ogólnie susza potworna. Coś tam nad ranem popadało. Bardzo nie wiele. Dalej trzeba podlewać. Jak sama widziałaś u mnie cienia jak na lekarstwo. W dodatku jeleń nad ranem przyszedł i zadrapał mi czubek świerka serbskiego. Pewnie się zdziwisz, że u nas po ulicy chodzą takie zwierza. No właśnie chodzą i to dość spore. Nie mam jeszcze z przodu ogrodzenia, więc nie ma jak się uchronić.
Dziewczyny - na Mazurach jestem. Łąka ciągnęła się z kilometr. Oblędnie to wyglądało. A taki widok z tarasu miałam. Normalnie pełna rozpusta. Ale dziś już koniec laby
Na wstępie przepraszam jeśli nie w tym miejscu, jeśli tak proszę o przeniesienie.
Piszę w sprawie nieładnego trawnika (jak większość )
Trawnik zakładany 2 lata temu w maju z plantacji Czarnociny. Podłoże chyba dobrze przygotowane-rodzima ziemia gliniasta przekopana na 20 cm pózniej walcowana nawiezione z pól rolniczych ziemia około 10-15 cm pózniej czarnoziem (podobno) 5 cm wszystko wyrównane i walcowane następnie siatka na krety i jakiś nawóz sypki na chwasty i rolka. Rozkładali 2 dni. Na początku lekko żółtawa później coraz ładniejsza aż w końcu ideał koło połowy czerwca. Oprócz widocznych miejsc łączenia rolki wszystko spoko. Okres letni w miarę dużo podlewana. Na jesień trochę zmarniała podobna do zamieszczonych zdjęć plus pojedyncze grzybki stożkowe lekko żółte. (na razie bez niepokoju) Nawieziona nawozem jesiennym z niską zawartości azotu ( tak doradzono) Po zimie cały trawnik żółty dosłownie równiutko. Zadzwoniłem do plantacji i pytam co jest Pan że u nich to samo posypać Rokafert lub jakiś inny mi podał 5 Kg na 1m2 i będzie spoko. Posypałem w marcu i trochę było lepiej ale grzybów więcej. Przeżółknięcie coraz większe i więcej. Oczywiście regularnie podlewana tylko rano(4/5) 20 min na sekcję plus deszcz. Koszona nieregularnie ponieważ różnie rosła i nierówno ale tak co 2 tygodnie na 5 cm. Kosiarka naostrzona. Psa brak. Czujnikiem sprawdzone wilgotności w normie ph 6,5-7.
Z moich obserwacji do teraz
Trawa bardzo słabo rośnie i nie równo, sąsiad kosi raz na tydzień ja jw. Dodatkowo te żółte plamy które kolorystycznie nie dają żadnych odcieni bieli, niebieskiego czy czerwonego tylko przypalony brąz ciemna żółć. Zaobserwowałem że zwiększone podlewanie nie skutkuje szybszym wzrostem trawy czy zazielenianiem się tych placów tylko pojawieniem się większej ilości grzybków. Grzyby są jednego rodzaju, żadnego innego. Jak na próbę sypnąłem w miejsca przeżółknięte to w niektórych piękna szybko rosnąca trawa a w niektórych bez wpływu. Co zauważyłem ostatnio w dwóch miejscach rano biały glutowaty nalot widoczny na zdjęciach. Ten ciemno zielony pas na jednym zdjęciu to moje uporczywe wygrabianie Z chwastów to widzę na pewno trochę skrzypu polnego, kończynę i pojawił mi się pojedynczy mniszek. Trawnik do estetycznych nie należy szczególnie że nie rośnie w żółtych placach tak równo jak obok nich. Zauważyłem że w cieniu lepiej się ma bez przebarwień ale pojedyncze grzybki są. Proszę zatem o poradę czy zastosować preparat przeciwgrzybiczny i dorzucić nawozu jeszcze raz.