Stipa dopiero poszła do ziemi bo niestety brak czasu nie pozwolił mi jej posadzić wcześniej. Mam nadzieję, że ładnie nabierze masy . Póki co rośnie już w warzywniku.
Mam wielka prośbę - trawnik zasiany dokładnie miesiąc temu - wczesniej przerobiony glebogryzarka, zagrabiony i wywalcowany.
- trawa nie rośnie równomiernie
- pełno jest chwastów - dopatrzyłem sie co najmniej 3 rodzajów - chwastnuca, cis co przypomina oset i inne takie małe roslslinki
- miejscami ziarna są nie ruszone od miesiąca, tj taj jak sypany siew tak leżą do dziś bez kuelkiwania..
Woda faktycznie stoi, ale może przez to, że było już tak sucho, że trudno się jej przebić przez tę skorupę Dobrze, że nie mieliście nawałnicy tylko obfity deszcz. U mnie popadało jak ksiądz kropidłem, cóz zrobić, taki rok mamy. W sumie to chyba wolę suszę od ulew, wody jeszcze nie brakuje i podlewać można, a jakby ciągle padało - to walczyć z tym ciężko, wszystko gnije.
Martynko
tak to dzwonki dalmatyńskie, bardzo szybko się rozrastają,
są świetnymi kompanami róż
Ewa
Róże już kwitną, piwonie zaczynają przekwitać, czas płynie nieubłagalnie
dla Ciebie Munsted Wood
Dorota
zdjęcie które cytujesz jest z poprzedniego lata, teraz powojniki są jeszcze zielone, wyglądają tak,
dostały nowe postumenty i już nie ciągną się na siatce, czy będą wyglądały lepiej? czas pokaże, pod nimi hortensje ogrodowe
Dziś bez zapachu różanego w pobliżu, za to z pięknym kwiatem. Hipeastrum zakwitło mi właśnie teraz, a to przez przypadek. Zawieruszona cebula w piwnicznej izbie, po dwóch latach doczekała się światła dziennego. Myślałam, że już z niej nawet listka nie wykrzeszę. Stała na parapecie od Wielkanocy bez ruchu. Miesiąc temu coś jakby miało wolę życia. A dziś?
dokładnie ,bo tak tylko zielono by tam było po przekwitnięciu azalii i rodków
dziś za to takie klimaty -na szybko cyknęłam i z daleka
cała wiśniowa w wodzie stoi ....ech te anomalie ....leje nadal
No widzisz, a ja myślałam, że to kocimiętka. Trochę podobne ma kwiaty i też nieco się pokłada. Ale to pokładanie fajnie na zdjęciach wygląda, rabatka przestaje być taka sztywna
Nóż na gardle możesz mieć tylko jak ci dziewczyny Maję niespodziewanie zaproszą Wtedy wszyscy pomożemy
Bardzo dobrze pamiętam te zdjęcia i wasze zmagania ze zmianą. Twój wątek jako jeden z nielicznych śledzę od samego początku Szacun za tyle pracy i doskonały gust. Nie sztuką jest coś przerobić ale wiedzieć jak to zrobić by było pięknie to już wyższa szkoła jazdy Jeszcze teraz ten smaczek z okienkiem, taka kropka nad i
Chyba większość z ludzi na Ogrodowisku nie potrafi odpoczywać I dobrze, bo ciągle coś nowego się pojawia i inspiruje pozostałych. Ja sama jak mam lenia ogrodowego to siadam na chwilkę by poczuć mobilizację. Byle nie za długo, bo przygnębienie murowane
Właśnie wczoraj tak mi w ogrodzie nie szło. Było strasznie parno a na dodatek po piątkowym sprzątaniu zupełnie mnie siły opuściły. Wcale się tobie nie dziwię, że padłaś po pracy w szklarni. Ale sen po takiej robocie to jest dopiero przyjemność U mnie w piatek taką zbawienną moc miał prysznic po 6 godzinach mycia kostki. Szlam miałam dosłownie wszędzie. Ale uwielbiam taką robotę