dziś mija miesiąc od posadzenia moich serbów. Łącznie mamy ich 101 ,większość rośnie ładnie ale częś niestety zbrązowiała od środka mimo że mają mnóstwo nowych przyrostów. Nie wiem co się z nimi dzieje?? Ziemia odkwaszona,podlewałam raz w tygodniu teraz częściej bo przyszły upały i nie mam zielonego pojęcia co z nimi nie tak. Proszę poradżcie czy one mi padną czy to przejściowy stan związany z ich adaptacją w nowym miejscu. Sadzone były z plantacji z gruntu w jutach lnianych, bo tak poradził nam plantator? Miesiąc temu też były wysokie temperatury ale posadziliśmy je w ciągu doby od wysadzenia. Rosną w bardzo słonecznym miejscu bo mieszkamy na górce i nie jesteśmy osłonięci sąsiadami, te najgorsze rosną od południa i od pola.
Częś z nich podlaliśmy florowitem dwa dni temu może coś im pomoże. Drzewka mają ok 130-150 cm.
W ostatnią sobotę sąsiad przyjechał kosiarką i skosił dużą łąkę.
Widok na prawo,
na lewo
i z dołu.
Widok na jagodnik jeszcze przed plewieniem. Najgorzej, że rośnie dużo skrzypu i powój. Wieczorem już było wszystko wyplewione i trawa wokół wykoszona. Między krzakami porzeczek posadziłam cukinie. Mam nadzieję, że się nie pogryzą. Czerwone porzeczki już zaczynają różowieć. Pomidorki koktajlowe już kwitnące posadziłam tydzień wcześniej.
Zebrałam już dwie garści owoców jagody kamczackiej. Mam dwie odmiany. Wcześniejsza ma drobniejsze owoce. Późniejszej jeszcze nie próbowałam.
One co rok większe i ładniejsze, no i tak długo Elaty kwitną, tego nie znałam, czyżby ten ciepły rok to sprawił.
Tak myślę, że 2-3 lata muszą rosnąć, zanim do podziału, ale to może zależeć od warunków, więc u jednych szybciej, a u innych wolniej. Każda hakone cieszy, mam nową Beni Kanze, na razie młoda i jeszcze nie zachwyca.
pozdrawiam Ula
moje mustead niby 3 letnie moze nawet i 4 ro ??? a tez niskie i do kolan ...wody brak ....i zamiast rosnać szybko musiały produkować kwiaty ....bo zgłupiały w te wiosenne upały
dobrze ze mam Gertrude ...tej nie trzeba wachać ...ładny zapach sam sie niesie po tarasie
Oj leci, z niczym nie można wyrobić się, a w końcu trzeba korzystać z lata.
Dziękuję
Te na pniu nieustannie mnie cieszą, jednak te koszyczki są i będą długo cieszyć.
A swoje możesz ciąć i formować, ja te stare puściłam luzem, tnę tylko to, co włazi na inne rośliny w pobliżu.