Wszystkim dziękuję za odwiedziny.
Zaniedbałam wątek bardzo, ale obiecuję się poprawić
Ogród (busz) ogarnęłam trochę, ale ciągle jest tyle do zrobienia.
ale niestety nie zabezpieczyłam misy na czas zimy i rozpołowiła się na mrozie. W klamociarni kupiłam trwalszy pojemnik. Powinien dłużej posłużyć. Kamolce w środku są dla owadów. Taki pomościk, żeby się nie potopiły. Ptaszki też lubią na nich przykucnąć.
Nowość u mnie w ogrodzie: Lichfield Angel. Kwiaty na razie lekko zwisają w dół ale podoba mi się i kolor i taki "anielski" wygląd: "patrz i podziwiaj". Ciekawa jestem jak będzie wyglądał rozwinięty kwiat