Toszka dobrze radzi
ja ze zwierzyną lesna za tujami mieszkam ...płotu brak ...tuje są ...
sarny są ...znaczy były myślełam ze daleko i tu do nas już nie dochodzą bo to jedank cywilizacja ...ale w tym roku w marcu dwa zadki pod moim kanzanem miały randkę ...goniłam ...szczęśliwie nic nie pożały
zając jesienia cała sałate ze skrzyń mi wyżarł ...a miała byc dla nas ...kupiłam w sklepie
dziki są też ...ludziom w polach ziemniaki jedzą ...mało kto chce się z nimi spotkać ...tylko mysliwi.... odszczały robią
a bazanty czy kuropatwy bo nie rozrózniam ...kuraki kolorowe nawet pod drzwiami mi sie potrafia wylegiwać ...a dzisiaj przed ludwiczkami na krokusach taka sobie pannica leżała
ja bym grodziła ....a miłość do dzikich zwierząt uprawiała z za płota

no chyba ze chcesz miec tylko trawnik ...bo reszta zieleniny sie szybciej starci niż ci się wydaje