Żywopłot będzie z hortensji bukietowej limelight. Ukorzeniam ich trochę, dzisiaj zrobię sadzonki zielne.
Za 4-5 lat będzie tak. Szkoda że tyle trzeba czekać, no ale 50 krzaków trochę by kosztowało.
A z ogrodu: firletka mnie nieco zdziwiła
Bałam się, że będzie miała zbyt ostry kolor i nie będzie pasowała do reszty, tymczasem ona świetnie się skomponowała z kocimiętką i fioletową szałwią, natomiast - o dziwo - z różową szałwią tak sobie
Będę miała problem, jak ją zagospodarować, bo ta szałwia (podejrzewam że to New Dimention Rose - niska i bardzo gęsta) jest świetna i chciałam ją podzielić posadzić w większej ilości. A tą firletkę pomiędzy szałwią a kocimiętką. Ale jeśli firletka do szałwi niet - to klops
Ps. na pierwszym zdjęciu zza kwiatków widać trochę hortensji dębolistnej (to tak na wypadek, gdyby ta informacja kogoś interesowała)
Wiesz, róże są piękne lubię na nie popatrzeć ale nie mam ich zbyt wiele bo jakoś się z nimi mocno nie lubię... dla przekonania się kupiłam pastellę więc zobaczymy może polubię...
A w temacie róż, byłam wczoraj w sklepie ogrodniczym i mieli takie cuda...
O mały włos nie kupiłam
Haniu, tych opinii nie znam, sadzę tam, gdzie mam miejsce i gdzie mi pasuje kolorystycznie pod warunkiem, że znam kolor dalii. Dwa lata temu miałam już pomarańczowe dalie w różach herbacianych i wyglądały bosko. Nie robiłam wtedy zdjęć i nie pisałam na forum. W tym roku trochę nowych dalii powsadzałam, również na zasadzie kontrastu, zobaczę, jak zakwitną.
Cała reszta musiała zmieścić się w jednym rządku przy skrzyniach warzywnych. Ślimaki również zainteresowały się nimi, chyba pierwszy raz mi je objadają.
Najbardziej cieszy mnie eksperyment z ukorzenianiem połamanych gałązek, praktycznie wypadły może dwie, reszta rośnie w donicy, w tym roku nie zdążą chyba wykształcić dużych bulw.
Ten busz wbrew pozorom jesienią i wiosną znacznie przetrzebiłam, zasilając kompostownik. Jakieś przesadzania też były. W każdym razie chwasty rosną, czyli trochę wolnego miejsca jest
Pieniek cudny,aż się prosi żeby coś na nim postawić,albo w nimA może w tej dziupli nasypać trochę ziemi i posadzić jakieś rozchodniki te różyczkowe,albo białą smagliczkę by z dziupli wypływałaFajny byłby na kapliczkę albo bajkowy domek elfów lub krasnoludków
Historia poruszająca ale efekty widać.Żebyś Ty widziała mój pierwszy ogródek kwiatowy... na piasku...Szkoda ze nie mam zdjęć.Dobrze że można się uczuć od innych...wiele korzystałam ...Pozdrawiam i życzę szybkiego spełniania się marzeńTrzeba im w tym pomagać lub głośno wypowiadać...to ktoś pomoże...w ich spełnieniu...