Dla tych bułeczek warto poświęcić wolny czas. Są przepyszne. Kardamon lubię też jako dodatek do kawy.
Ogrody faktycznie nam pięknieją, co motywuje bardzo do kolejnych działań. Duszy rewolucjonistki nie mam, ale na miarę swoich możliwości staram się każdego roku coś tam zmodernizować.
Ciurkadełko jest takie zabawkowe, ale widać je z okna kuchennego i o dziwo spodobało się mężatemu. Był bardzo podekscytowany, kiedy zadziałało. Nie montowałam dyszy rozprowadzającej strumień wody szerzej, bo obawiałam się przypalenia sąsiadujących roślin.
Nie ma, tak jak u Judith i Mrokasi, patyczków centrujących dysze, ale mi to nie przeszkadza. jest raz tu, raz tam. Najważniejsze, że stabilnie trzyma się tafli wody. Dobrze napowietrza wodę. Działa nawet przy zachmurzeniu, Srumień wody jest wtedy mniejszy.
Brakiem kwiecia będę się martwić w lipcu. Lato rozpoczęło się akuratnie, prawie tak jak zawsze. Jest kolorowo! Aczkolwiek nieco mniej bujnie niż przywykłam. To stwierdzenie faktu, a nie marudzenie.
U mnie sezon kominkowy rozpoczyna się zwykle po 15 października, ale wtedy na rabatach jeszcze sporo się dzieje. Podsypywanie popiołem stosuję zwykle od końca listopada do końca lutego. Nadmiary popiołu wysypuje do kompostownika.
Jaka ta ,,szopka,, śliczna, ja bym nazwała domek ogrodnika i ta ławeczka. Marzy mi się coś takiego od dawna. Tylko mój mąż jest ze wszystkim na ,,nie,, a ja nie mam gdzie trzymać narzędzi ogrodniczych. Czy to był domek do składania, czy budowaliście sami? poza tym masz ślicznie i kolorowo, a ta ścieżka mnie zachwyciła.
Staram się myśleć o tym wątku, jak o pamiętniku ogrodowym, w którym już nie raz coś szukałam, żeby sprawdzić co tu można zmienić, albo co mi tu wypadło, że mam 30 cm2 wolnej powierzchni.
Co do mody ogrodowej, to jak zakładałam swój wątek to była moda na jednolite kolory, najlepiej chłodny niebieski kolor. Tak też zaczęłam, ale ja mam kolorową duszę i upodobania i w następnym sezonie doszło więcej kolorów. Teraz mam baaaardzo kolorowy jarmark i to odzwierciedla moje upodobania.
Witam serdecznie wszystkich mam w swoim ogrodzie moją dumę Araukarie chilijską, w tym roku będzie miał osiem lat. Ślicznie rośnie, pięknie się prezentuje ale od ubiegłego roku, zauważyłem na pniu przy samej ziemi chyba wyciek żywicy. Nie wiem czy muszę się tym martwić, a jak tak to co na to zaradzić. Będę wdzięczny za wszystkie podpowiedzi
Ania z opóźnieniem wstawiam relację z pobytu. Przez te upały cały tydzień jeździliśmy na działkę i jak wracałam o zmroku, to tylko kolacja, kąpiel i spać. Za gościnę bardzo dziękuję i liczę na rewizytę Roślinki od ciebie dopiero wczoraj posadziłam pod blokiem, a dziś przeszła u nas burza, więc mam trochę czasu na forum.
Elegancki przedogródek.
Kocimiętka rzeczywiście pożarła róże.
Na koniec mój ostatni (kompulsywny) zakup. Szukam miejscówki . A miałam nic już nie kupować .
Chyba już kiedyś miałam tę odmianę zawilca, strasznie rozłaził się po rabacie. Niestety, sprzedawczyni nie potrafiła nic konkretniejszego powiedzieć, na doniczce pisało "zawilec biały". Może ktoś rozpozna? Moje przypuszczenie: zawilec wielkokwiatowy.