Anpi, jak ja Cię dobrze rozumiem! Pamiętam do dziś to niedowierzanie, gdy białe marzenie zrealizowało się

O płotku też marzyłam, ale na razie zrezygnowałam - trzeba by o niego dbać, malować, a mi i dla roślin brakuje czasu. I na odpoczynek! Dlatego postanowiłam tylko zmienić siatkę, co też zrobiło wielką różnicę w porównaniu do tego, co było przed

Na końcu alejki, którą w tym roku staram się podwyższyć i poszerzyć, stoi kolejne marzenie - mały, biały domek działkowy mojego projektu. Wciąż się jeszcze buduje, wykańcza, więc radości wystarczy na długo.
Co do szerszych kadrów, to nie przyłożyłam się do nich w tym roku, więc może na razie tylko coś takiego? Widok z boku działki, wieczorem cyknięty na odchodne ...