Pierwszy raz mam czosnki i podobają mi się. Muszę im stworzyć taką łączkę narcyzową jak u Ewy Pszczółki. A męża przypilnować, żeby trawy tam nie wykosił, to zakryje zasychające liście.
Z roślinek od Gosi tylko szałwia i kuklik oklapły. Podlałam i będę czekać.
Krwawniki i łubiny.
Po sesji foto zabrałam się za sadzenie jeżówek. Wyszło ponad dwadzieścia sadzonek.
A przywiozłam tylko małą część.

Zdjęć nie ma, bo kończyłam już wieczorem. Przyjemnie się wracało taką drogą.