Tak azalie są piękne i jakoś mi nie przepadają po zimie jak rodki.
Dlatego chyba ich jeszcze dokupie.
Mam jeden rodek. I to ocalały w jednej galazce .3/4 krzaczka poszło spać.
Dobrze że też kwitnie na pocieszenie.
Ja orliki lubię i mam je w różnych miejscach.
A wiesz,że mój mąż jutro rano wyjeżdża do Gdańska .Potem wraca . Gdybym nie była tak zarobiona to pojechalabym z nim. I spadała do ciebie na kawę
Naprawdę? Ja ciągle piszę że mam żółwie tempo i walkę okropną ze wszystkim. Ogród jest moim sposobem na życie więc nie zależy mi na cudownych efektach z dnia na dzień ale z roku na rok.
Jak sobie przypomnę początki u Aliny w ogrodzie. ...Zaczęło się od 4 patyczków rozchodników, produkcji kompostu i zakupu 24 hortensji. Reszta była zdobywana po trochu. Teraz z 1 roślinki robię 3 i czekam. Byliny mam głównie podarowane. Kupiłam trochę traw i róże. Od Laurowiśni zaczęła się moja przygoda z własną produkcją z nasion. Od sąsiada nauczyłam się robić sadzonki ze wszystkiego.I jakoś leci do przodu
Zobacz jakiego cisa upolowałam do zdjęcia osobiście uwielbiam formowane okazy.
Witaj, u Ciebie też azalie w roli głównej, to ich czas i rododendronów.
Twój ogród oglądałam już jakiś czas temu, jednak wątek był nieaktywny. Piękny masz ogród, cieszę się że wróciłaś, będzie co podziwiać
Beciu ale przecież Twój ogród ma swoją magię i charakter. Niby dużo ogrodów widzimy podobnych do siebie to właśnie Twój ma to coś co mi się podoba. Nawet trudno to ująć w słowa, panuje tam harmonia i lekkość. Po prostu lubię go
Zdjęć z sadzenia nie ma bo grab dalej w donicy. Chyba dziś się uda akcję przeprowadzić.
Wczoraj zdążyłam jedynie obsadzić zielnik balkonowy, dzieło małża
Dziękuję Monia. Widziałam twoje piękne kępy.
Możliwe że zostały zdeptane.Mi też 2 mezus zdeptal. Ale częściowo .
Twoje powinny odbić.
Ja nowe hosty skusiłabym się szybko.
Dziękuję i pozdrawiam
te trzy zdjęcia szczególnie przyciągnęły moją uwagę:
na pierwszym - chyba jedyny, jaki widziałam, przykład bodziszka rosnącego w środku rabaty, a nie na brzegu
na drugim - piękny zestaw kolorystyczny
na trzecim - bodziszki nawet jak nie kwitną, to są ładne
Jak mi się uda zwalczyć oporną technologię, to napiszę więcej u siebie
Aniu sama jestem ciekawa jak sobie u mnie poradzi, dzisiaj przyszła zamówiona paczka sadzonki ładne, niestety na posadzenie będą musiały trochę poczekać.
U mnie też wszędzie patelnia, dlatego zdecydowałam się na zieloną, chociaż korci mnie jeszcze aureola