Bardzo mnie ucieszyły twoje słowa Od samego początku miałam na myśli ogród przypominający park, z nieoczywistymi alejkami i zakamarkami. Jeśli w jakikolwiek sposób jest to widoczne dla innych to jest to dla mnie ogromny komplement
Bardzo dużo pracy przede mną. Mam jeszcze nieogarniętą część leśną, choć mam nadzieję, że jesienią właśnie tam ruszą prace. Wczoraj popracowałam tylko nad przejściem do tego miejsca. Wykulkowałam bukszpany przy ścieżce, bo chociaż ta część ogrodu ma być leśna to trochę formowania też będzie. Tu widoczek z jesieni.
W tej części ogrodu królują moje ukochane brzozy. To dosyć duży placyk. Są tu kilkuletnie świerki i sosny, które wstępnie są przygotowywane do stożkowania. Chcę je zatrzymać na takiej wysokości, żeby pracować przy nich bez drabiny Główne nasadzenia już są, teraz muszę myśleć nad najniższym piętrem. Tu mam nadzieję ratować się hostami i paprociami. Niestety nie mam pomysłu póki co na to jak to zgrabnie połączyć z resztą ogrodu, dokładnie chodzi mi o ścieżki lub właśnie ich brak. Może kierunek poruszania się wyznaczę korytarzami z host. O właśnie podczas pisania przyszło mi to do głowy
Ależ cuda są u Ciebie
przed zakupem Gipsy Boy zastanawiałam się nad Tuscany, ale ona chyba bardziej chorowita więc padło na Gipsy.
Souvenir du dr J. i Jasmina to potwory u Ciebie Piękne
Bardzo dobrze oddaje kolory Twój aparat, u mnie Munsted i inne w takich kolorkach wychodzą czerwone
Ogród będzie się nadal zmieniał. Nie wszystkie rośliny rosną tam, gdzie powinny. Niestety pracowałam w ogrodzie etapami i często musiałam wykorzystywać akurat już odchwaszczony fragment ogrodu, aby móc szybciej rozmnożyć rośliny, albo po prostu pozwolić im już rosnąć
Mnie róże trochę przerosły. Zachwycam się nimi w czerwcu. W innych miesiącach zdarza mi się żałować, że mam ich aż tyle. To o tyle skomplikowane rośliny, że są nieprzewidywalne. U jednych ta sama róża rośnie zdrowo, dorodnie i nie przemarza, a u innych wręcz przeciwnie.
Zaczynałam od róż okrywowych. One nie pachną, ale nie przemarzają i nie chorują. Sadzi sie je w grupach.
Z różowych to
The Fairy i Lovely Fairy (w tej kępie rośnie ich 7)
i trochę wyższa Bonica ( w grupach na dole 3, na górze 2)
z białych Meidiland
Jeśli chcesz mieć róże nieco wyższe to do wyboru są rabatowe. U mnie najpiękniej z nich kwitnie Kimono.
Z róż parkowych gorąco polecam Mary Rose. Długo kwitnie i pachnie.
Z pnących dobrze sprawdza się różowa Laguna i niebiesko/fioletowa Rhapsody in blue. Lubie też ze względu na kolor i zapach różę Souvenir du dr Jamain.
Otrzymałam dzisiaj przesyłkę od Ćwika jestem zadowolona ładnie zapakowane każdą w osobnym kartonie to jest szkółka a nie tam jakieś doświadczalnie
To Grafin Diana duża ok 60 cm
A to rhapsody in blue 2 sztuki zapach nie ziemski.
Tak, te białe cudne i kwitną najdłużej. Zostaw nasionka, rozsieje się.
Super niespodzianka, jupi!
Hakonek u nas nie ma, musisz w necie szukać, albo gdzieś w szkółkach.