Różyczka w tamtym roku poczyniła długaśne przyrosty, pierwszy raz takie i nawet nie zmarzły mimo nieokrycia na zimę. Ale chyba odwdzięcza się za nawożenie i miedzian na wiosnę, bo zawsze borykała się z mączniakiem . Niestety po kwitnieniu(liczę na jej niezły pokaz) muszę ją przyciąć i przesadzić, bo nowy płot postawiony jest ok. metra dalej niż była siatka po której się pięła i teraz muszę ją przysunąć bliżej płotu. W 2016 i 2017 tak kwitła:
Prześliczne
wygląda na to że Mayleen lepiej kwitnie niż Rubens
Dokupiłam w tym roku Rubensa, a powinnam właśnie Mayleen>
Rzadko się spotyka tę odmianę U Ciebie tak jak u Irenki, piękny pokaz
Pojałowcowa mega poukładana. Kora nadaje odpowiedniego wykończenia. Mi to się podaba u ciebie ta podcięta od dołu w prostokątnego lizaka... tuja? Ta między dwoma cisami i z tawułami przed. Tu na zdjęciu powyżej. Strasznie fajnie to wygląda. Miałam już kiedyś o nią zapytać co to i chyba nie zapytałam tak to jest jak się o czymś myśli ale nie kończy tematu. I ścieżka z płyt super. Moja ulubiona. Taki czarodziejski zakątek.
No nie pamiętam czy korę dawałam. Zagladałam dzisiaj i carexy wracają do życia . Konwalnik na razie bez zmian. Zastanawiam się czy on się do dzielenia nadaje. Ten co żyje ma takie fajne boczne przyrosty. W sam raz na nowe sadzoneczki .
Czosnki zaczynają pięknieć Mam je w kilku miejscach.
A może po przekwitnięciu, trochę wykopać ( po kwitnieniu ?)
i posadzić w jednym miejscu ???
Jeszcze nie wszystkie otworzyły swoje główki
Pokażę Wam moją glinę, choć widoki takie pewnie nie raz oglądaliście - tak wygląda, jak wyschnie
a takie cuda można z niej robić, jak jest mokra
Może zamiast tworzyć ogród, trzeba było najpierw wziąć się za garncarstwo?
Może warto je posadzić po łuku, zaznaczona zielona linia. Kolor czerwony to te, które zostają, niebieskimi uzupełnić łuk. Małe na końcach - fioletowe..
Dziewczyny, pomoc potrzebna... co mam zrobić z tymi dwoma buksami. Chorowaly, teraz pieknie odbily, ale to jajka jakieś a nie kulki. Da się je skulkowac? Jak?