Fajnie, że wpadłaś się przypomnieć cudownie wtopiony w ogród Twój warzywnik. Ogród idealnie perfekcyjny nawet w małym remoncie
Przy okazji przypomniałam sobie Twoje azalie, moim muszę zostawić przestrzeń do rozrostu. Myślę czym je podsadzić tymczasowo, bo potem one przejmą teren.
Magnolia mocno żółta, piękna poza tym rarytaski pokazujesz
Nie mam zwyczaju sprawdzać prognoz.
Wstaje rano . Patrzę jaka pogoda i się odpowiednio ubieram. Pogoda to ostatnie co może mnie wkurzać martwić czy co tam jeszcze.
Przeszłam się dziś po ogrodzie.
Chyba był mrozik w nocy.
Oberwały tawułki i może jeszcze coś ale najbardziej grujeczniki . A pomiędzy nimi magnolia nietknięta.
Moje najstarsze czyli 11 letnie piwonie też tylko po jednym dwóch kwiatkach i coraz mniejsze kępy liści mają. Ale rosną pod magnolią, wykopać nie da rady bez uszkadzani korzeni drzewu. Nawożę co sezon, ale to niewiele już daje chyba braki wody w sezonie mają bo magnolia spija. Czytam o Twoich pomysłach na ograniczanie roślin. Ja stwierdzam, że u mnie z czasem zostanie to co samo przetrwa, bo walka z zielskiem na rabatach przegrana od wiosny. Zmieniają się w łąki kwietne przez to nasiewanie chwastów. Ale serce by mnie bolało pozbywać się piwonii, raczej bym przesadziła. U mnie irysy bródkowe też strajkują z kwitnieniem. Co do plewienia w glinie ten co nie ma to nie będzie miał pojęcia o czym piszesz. Ja sobie załatwiłam w ten sposób nadgarstki, łokieć i bark. Glina jak zabetonuje korzeń to prędzej roslinę urwiesz nim wyrwiesz.
Hej, magnolia i tak wkrótce by przekwitła, sporo roślin zabezpieczyłaś,
drzewek owocowych szkoda, a znasz metodę zamgławiania?
Nad ranem gdy zaczyna mrozić, robisz prysznic wszystkim roślinom, woda na nich zamarza i chroni przed mrozem, tak robią sadownicy w sadach, jeśli nie lubisz długo spać to może spróbuj wstać koło 4-5 rano ? Albo zarzuć jakąś włókninę jeszcze na drzewka owocowe, może jeszcze się coś uratuje?
Róże odbiją,
U mnie na razie nie zapowiadają przymrozków,. ale być może będą, powinnam przykryć truskawki bo kwitną ale strasznie nie chce moi się wyłazić z domu w taki ziąb.
Trzymam kciuki żeby było dziś łagodnie
Aniu, zrobiłam eksperymentalnie, ale tej z tyłu nie urywa pomimo to, mam w planach zrobić dokładnie wg przepisu z krojeniem a nie miksem, może jeszcze się uda, skoro tak oszalała magnolia
Basiu dzięki supertunii jeszcze nie mam w miejscach docelowych, bo codziennie latam jak oszalała z sadzonkami i wynoszę do ogrodu i z powrotem do domu, jak temperatura spada poniżej 10°C
A nocy najniższa -2°C aktinidię mi znowu przymroziło. Wicher jakiś lodowaty, ale wszystkie różyczki (tfu, tfu) rosną świetnie. Uwaliłam (dosłownie) kamieni na skarpę z jednej strony domu, wywiozłam z 5 taczek wyrwanych chwastów i to nie wszystko. Walczę drugi rok z ziarnopłonem, sporo udało mi się przez poprzednie lata wykosić, nożykiem je na okrągło i 50% udaje mi się wywalić wraz z "jajeczkami" a to bardzo trudny wojownik. Patrzę, że na Allegro mała doniczka ziarnopłonu po 10 zł i znowu utraciłam majątek wywożąc kilka taczek...
Aniu - dziękuję, tak tematy prowansalskie są nam obu miłe
Te moje drzewka są z nazwy kolumnowe i one dorastają maksymalnie do 2 m i są trzeci rok w donicach, w tym roku będą owocować różnie.
Patrycjo przeczytałam i wydaje mi się, ze te owocowe po prostu trzeba kształtować i przycinać, aby zachowały kształt, ale oczywiście mogę się mylić. Na początku w momencie zakupu tak mniej więcej wyglądały, jak przytoczyłaś. Dzięki Tobie przypomniałam sobie o cięciu i podcięłam w/g przepisu od producenta gałązki, poza wiśnią groniastą, bo ta tak obsypana kwieciem, że nie miałam śmiałości ciąć
Patrycjo moje supertunie wyglądały w tym roku tak:
Więc nie tak ukwiecone jak Twoje, ale po 2 dniach posadzenia w większe doniczki szybko się rozsiadły, więc mam nadzieję, że z nimi wszystko ok
Dorotko, Ewo i Alu dzięki za odwiedzinki
A magnolia po zerwaniu kwiatów i pąków (zbierałam 3 dni) w ilości nie cały kilogram (700 gram) oszalała i znowu puściła całą masę, tak wygląda obecnie, podejrzewam, że to jednak Susan:
po drugiej stronie równolegle posadziłam zakupioną rok temu malutką magnolię, jasnoróżową, ktoś ma pomysł na nazwę? Ma zaledwie 50 cm a 9 kwiato-pąków
Jak się pozbędę runianki, to może coś kupię na sprawdzenie, czy będzie rosło. Vita u mnie też są późne przymrozki. W tym roku wydawało się niegroźnie ale parę roślin dostało i okazało się, że najbardziej platan. Mam nadzieję, że już nie będzie takiego przymrozka, bo on znowu puszcza liście.
A co do magnoli to jeszcze myślę, bo zmieniłam koncepcję na miejsce. Miała być Genie ale jednak posadzę jeszcze jedną na skarpie, ale jaką? Masz pomysł jak jest w miarę odporna na mróz?
Podpisuję się pod tym W twoim wilgotnym ogrodzie mogłyby czuć się doskonale astilboidesy, tarczownice, rodgersje. Uwielbiam te rośliny jednak u mnie mają zbyt sucho, no i cierpią, niestety od przymrozków. Ale te liściory!
Pięknie zmienia się twój ogród A magnolia wybrana, posadzona?
Aniu, śliczne hosty, bardzo je lubię o tej porze, jedno mają już rozwinięte liście, inne dopiero pokazują kły, ale wszystkie są świeżutkie i nienadgryzione przez ślimaki.
U mnie też niektóre rośliny zostały liźnięte mrozem, cytryniec, morwa, jedna magnolia (dziwne, bo rosnąca obok nienaruszona).
Z dobrych wiesci, ruszyl jeden z klonow strzepiastokorych, o ktorym myslalam ze odpadl. Czekam na drugiego podlany regeneratorem moze pusci listki. Kilka pakow odczepilam, byly zielone i galezie tez sa zywe. Po prostu byl przesadzany jesienia i to moze byc powodem, ze jeszcze nie ruszyl.
Deren odpad na stowe, w jego miejsce bedzie magnolia Cameo.
Kasiu,
a oto moja piwniczka, dziura w ziemi pod domem, usytuowana jest pod eMa warsztacikiem, na nim też bajzlownik, zresztą obok też, ciągle tam sprzątam i nie mogę skończyć
Na spód musimy jeszcze kupić jakiś tłuczeń, żeby oddzielić od ziemi
dla polepszenia widoków magnolia Daphne , kocham ją ma przesłonić trochę widok na blok który ostatnio został wybudowany
Jolu, u nas przymrozków nie zapowiadali, w te dwie najzimniejsze noce miało być na plusie, jeden stopień, a jednak przymroziło aktinidię, morwę i magnolię żółtą, nawet listki zbrązowiały. O dziwo rosnąca obok jasnoróżowa magnolia nie ucierpiała w ogóle.
Deszcz by się przydał, sucho...
Wielkie miskanty sztuk 3 wyleciał, został jeden.
Sosny sztuk 2 wyleciał zostały dosadzone dereń kousa i heptacodium.
Od chodnika przesadziłam czosnki skalne a na obwódkę od strony trawnika posadziłam seslerie w towarzystwie ożanki ( to inspiracja Twoją rabatą) w tyle rdest himalajski.
Trzmielina oskrzydlona poszła trochę do przodu, perukowiec bardzo przycięty dla poprawy proporcji rabaty. W cieniu rabaty pod magnolia przeniesiony został rododendron.
Zobaczymy jak rabata będzie wyglądać w sezonie, myślę że czekają ją jeszcze przesadzanki.