Rezygnuję zupełnie z kompostownika. Nie bardzo mam go gdzie ulokować tak żeby nie raził w oczy, więc sama rozumiesz. Z resztkami sobie poradzę, bo ten stary kompostownik już ostatniego sezonu nie był użytkowany. Co do odpadów z kuchni to zauważyłam, że odkąd przestałam je wyrzucać to liczba nornic baaaardzo mi się zmniejszyła, więc to na plus. A "cycka" nie będzie, ręka mi drgnęła przy rysowaniu . W każdym razie zostanie między tymi rabatami tylko wąskie przejście do bramy i podjazdu, który mam nadzieję w 2016 powstanie . Bo na zadaszenie nad ławkami już się nie łudzę , kasa, kasa. A siedmiu srok za ogon złapać się nie da . Ale będę miała dzięki temu kolejne cele do realizacji, a przy tak niewielkim ogródku to plus, bo co by było, gdybym go urządziła raz dwa? Brrr, nawet nie chcę myśleć .
Księżyc cudny pracowita kobieto Też mam plan na nową rabatę więc nie dziwię się , że Cię rączki swędziały i już zaczęłaś trawę ściągać. Gdzie kompostownik ulokujesz? Czy rezygnujesz zupełnie tylko co wtedy z resztkami ogrodowymi? Co do kształtu umownego rabaty to ja bym tego "cycka" nie robiła chyba tylko falę
Czyli kompostownik dla ogrodu wspólnego nie ma sensu, bo tam głównie trawa. Mój ogródek jest w okresie żłobkowym i nie mam krzaków do ukrycia kompostownika więc na razie tylko worek z liśćmi. Dziękuję bardzo Danusiu za pomoc.
W takim razie będę jeszcze męczyła zarząd wspólnoty o kompostownik. Oni chyba się martwią, żeby do kompostownika nie było wrzucane byle co. Jeśli jednak trafiałaby tylko skoszona przez ogrodnika trawa i liście zebrane jesienią, to chyba i tak warto.
Brak dżdżownic oznacza, że nie mają tam co przerabiać, przechodzą w rejony gdzie jest substancja nadająca się do konsumpcji. Kompost ma to do siebie, że nieważny jest jego kolor lecz jego odczyn, a zasobność zależy od tego, czym napełniłaś kompostownik.
Witaj Waldku, mam pytanie do ciebie :czy popiół z ogniska można wrzucić do kompostownika. Mm duuuży kompostownik, ale i tego popiołu po całym sezonie jest też dużo , myślę że dwie taczki będzie.
Zeby nie zaśmiecać twojego wątku, może odpowiesz w dziale o kompostowaniu i kompostownikach ?
pozdrawiam Ewa
Ostatnie dwa lata miałam na choince rudości z ecru ... no i oczywiście pierniczki ... czas najwyższy coś zmienić Jeśli chodzi o kompostownik zdam relację może już na wiosnę On wcale nie jest taki duży ... a poza tym zawsze możesz ograniczyć się do jednej komory
Buziaki
Super kolory tych bombek dobrałas a że wnetrze masz raczej nowoczesne to bedzie miodzio...
Fajny kompostownik - dla mnie troche chyba za wielki, zobacze potem jak sie z niego te ziemie wydobywa, miesza... czy ja sama dałabym rade...jakie bediesz miał ty doswiadczenia w tym zakresie....póki co wywioże trawe i liscie na nieuzytki opodal a chwasty do puszki na bioodpady...
Buziam!
Przed chwila wróciłam z ogrodu. Na działeczce definitywnie koniec!
Ogarnęłam jeszcze trochę liści, ale i tak wiatr jeszcze naniesie. Cebulki mikołajowe w ziemi. W szklarni też porządeczek. może nie na piątkę ale na 3 + i tak może zostać. Nie mam tam czego się spieszyć. Szczypior i sałata, i rzodkiewka dopiero w marcu. A teraz mam posadzoną boćwinę, czyli buraka liściowego na kawałeczku pólka. Podobno wytrzymuje mrozy. to na wczesną botwinkę mam szansę.
Winogrona już całkiem oskubane przez ptaki. To co spadło na ziemię uprzątnęłam na kompostownik, myszy może mieć będą jedzonko.
Dziś tak ładnie jak wczoraj nie było, ale że działałam w szklarni, wytrzymałam i nawet autobusy mi fajnie spasowały na powrót.
Teraz już tylko czekanie. 2 i pół miesiąca! 75 dni ! No i fajniutko!
Edytko
Ten plastik nie jest najwyższych lotów ... tzn nie tak gruby jak np kosze na odpady komunalne ... ale i tak jestem zadowolona
Bombki zyskały sporą aprobatę
Będzie Pani zadowolona, nie mówiąc już o roślinkach.
Dwa sejfy czekają już na złoto ogrodnika.
Super! A i odpadów organicznych nie będziesz już musiała wyrzucać bezpowrotnie na śmietnik.