Prawie man się udało, choć zdjęcia mam tylko z początku prac niedokończonych, bo jak skończyliśmy to było ciemno. Ale brakuje nam ziemi. I maliny, jabłonki i inne roślinki jeszcze do wsadzenia. M wymyślił, że "pożyczymy " od jego rodziców z działki rekreacyjnej, której już nie uprawiają. Trzeba będzie jechać i bagażnik ziemi przywieść
Jabłonie rajskie na takim etapie
Wiąz camper downi zaskoczył mnie myślałam , że to pączki liściowe , a tu coś takiego
takie piękne niebo dzisiaj mieliśmy
Dzisiaj to chyba prawie wszyscy ruszyli do ogródków i teraz zastanawiają się co ich jutro boleć będzie My 12 godzin z małymi przerwami na jedzenie zajęliśmy się ogródkiem Ale chyba bardziej trafne będzie określenie stolarką. Docięte, nawiercone (przez mojego M ), pomalowane elementy czekały w garażu. Trzeba było tylko zrobić na nie miejsce, wykopać rośliny, przenieść je, wypoziomować, skręcić, obłożyć filią, wyrównać ścieżki, przerzucić kompost z dwóch kompostowników....
Ptaszki wolą tuptać w miejscach mniej ogarniętych i bardziej dzikich, u mnie ptaki buszują na tyłach, gwarno niesamowicie. Tam mają dużo drzew ,blisko łąkę, pobagienne chaszcze. Przylatują często z boku domu, tu gdzie je widzę z okna, często siadają na płocie, z przodu domu bardziej boją się. Szczególnie te bardziej kolorowe, rzadziej spotykane, one się tak nie chcą pokazywać od frontu.
Aż tu bocian przyszedł, ale się zdziwiłam
Chciał zabrać korzeń , ale był tak długi, że nie dał rady.
W króliczku można się naprawdę zakochać Dzisiaj bidulka cały dzień sam siedział, bo działaliśmy w ogrodzie. Mam pół zeszytu A4 zapisane. Teraz częściowo przeszłam na kopiowanie informacji i zapisywanie na laptopie, ale w zeszycie nadal rysuję
Z czosnków będziesz zadowolona. Mój M bardzo się nimi ekscytuje. Ja mam już posadzone ponad 140 sztuk. Tylko dobrze je tak posadzić, żeby zamaskować usychające liści. Ja tak mam i ta wada u nich mi nie przeszkadza. I nie trzeba ich co roku wykopywać. To ich ogromna zaleta jak dla mnie
Ja kosodrzewiny czyszczę, ale nie za często, bo są tak gęste, że tych brązowych igieł za bardzo nie widać. Na pewno im krzywdy nie robisz tym czyszczeniem. Myślę, że nawet dla nich lepiej, bo maja przewiew i mniej narażone są na choroby grzybowe. I woda łatwiej do gleby przenika.
Ja miałam trzy te świerki i dobrze,że opamiętałam się szybko. wykopałam i dałam teściom. Teraz wiem, że to była dobra decyzja. Ten ma już ok. 2,5 szerokości.
Dla pocieszanie napisze, ze też mam sporo takich błędów na karku. Popatrz gdzie go wcisnęłam kiedyś, to ten pomiędzy tymi dwoma żółtymi iglakami. U ciebie pewnie i tak miał więcej miejsca na pewno.
Dzisiaj, zrywałem trawnik w przedogródku. Okazało się, że podjąłem trafną decyzję aby zerwać całą trawę. Trawa, samosiejka. Rosnie w tym miejscu od 1963 r. tylko ją kosiłem. Zarosła mchem, W czasie kopania okazalo się, że warstwa filcu sięga 5 cm. Szpadla nie mogłem wbić i tak kęs za kęsem.
Trochę udało się zrobić. Przy okazji wzdłuż drogi zrobiłem porządek.
Rabatę poszerzę do 2 m ( a może więcej).
Przy okazji zapytam: pod nowym trawnikiem założę siatkę przeciw kretom ( około 10 cm głęboko). A czy pod rabatą wzdłuż trawnika również? Tu musiała by być dużo głębiej ale jak ją założyć? Tyle ziemi przerzucać? Podpowie ktoś?