Zdecydowanie usuwaj, mnostwo z nim pracy, a efekt koloru na krótko. On jeszcze młody, to dasz radę, bo ja miałam strasznie trudno, przy okazji pokażę zdjecia.
Nie zaluj i od razu wywal w tym drugim miejscu, zupełnie niepotrzebnie zakrywa piekna cegłę. Widzę też sosne, to chyba czarna sosna sądząc po iglach. Co do niej, to rosną ogromne drzewa, rozwali ci tam wszystko, jesli nie chcesz jej stamtąd zabrać, to ją inaczej prowadź. Wiosną jak będą nowe przyrosty, wyłam tak 2/3 przyrostu, bedzie gesciejsz, wolniej rosnie, powtarzasz to co rok, ponizej rozgalezienia usun wszystkie igly, wyprowadzisz sobie piekne drzewko formowane, a tak za 5 lat bedziesz miec horror. Zaluje, ze ja tak nie robiłam ze wszystkimi, bo kilka robiłam.
Trzmielny bym tu nie dawała, jakoś za pstrokato z nią będzie, raczej bluszcz o drobnych liściach, wcale z nim nie ma dużo zabawy, też się go tnie, zwłaszcza wiosną i zrobi równą ściankę.
Z róż osobiście znam tylko edenke, pozostałe z obrazków i są ładne.
Tej hortensji też nie znam, w necie obejrzałam.
Tyle moim zdaniem
Asiu dziękuję Ci, że zechcesz poświęcić mi trochę swojego czasu ,jeżeli zechcesz...?Bo jak widzisz trudny ze mnie przypadek i pewnie nie będzie łatwo
Ale do rzeczy:
Bramą jeżdżą czasem duże samochody np. z drzewem na opał. wtedy jadą trochę przez trawę.Za bramą jest działka na której jest warzywniak, więc i kompostownik.
Furtką natomiast jeździmy(zielona linia) tam taczką i np. glebogryzarką bo wygodniej i bliżej niż bramą. Od furtki do bramy (w lewo)ciągnie się siatka którą będziemy wymieniać na płot drewniany, więc może d.narzędziowy pójdzie tam gdzie furtka ,a furtka już też drewniana może być przesunięta w lewo(pomarańcz.linia).
Krąg biesiadny najlepiej zrobić w sprawdzonym dotychczas używanym miejscu tak jak mniej więcej narysowałam na mapce na niebiesko a na zdj tam gdzie stoi zielony stół : ze wzgl. na cień i blisko zejścia z tarasu,który też jest"biesiadny"i pełni funkcję letniego pokoju,tak jak mniej więcej narysowałam na mapce na niebiesko a na zdj tam gdzie stoi zielony stół :
No to mogę powtórzyć...ja wiedziałam,że tak będzie ...chcesz człowieku parę kwiatków dosadzić to ci chcą 20 letnie drzewa przesadzać...hahaha!!!
Dobra już pokornieję...
...i odpowiadam na pytania.Trochę zejdzie bo długo piszę,ale już zaczynam...tymczasem wstawię parę zdjęć:
Widok ze schodków tarasu:
tego sumaka za ławką już nie ma,został tylko ten poprawej,
górne zdj.aktualniejsze ale to bardziej przejżyste
widok z góry też od str.tarasu:
tu widać zejście z tarasu patrząc od studni i furtki:
Edytko, motylka Ci przynioslam Moze rozpocznie kolejny tysiaczek... Kochana dziewczyno, przyjaciolko, dobra ogrodniczko, dziekuje ze jestes, ze dzielisz sie z nami swoja wiedza i pieknym ogrodem
Ale nam dosypało śniegu, prawda ??Mnóstwo.. weekend zimowy,, jaki może nie był do tej pory..bieli mam,,,duzo..a wiesz,że jedną kratkę -podporę na kwiatki w B. też sobie kupiłam.Tylko jeszcze nie wiem , gdzie i pod jakie roślinki pójdzie.ale kupiłam.Zaraziłaś mnie.
z marzeniami do pracy w ogrodzie musimy poczekać.
Dzisiaj wysiałam pomidorki.Może nie za pózno.
A wiesz ja mam kilka ozdób białych.Ale zamierzam je tez powiększyć w tym roku.Nawet myślałam,żeby ta nową kratkę przemalować na biało.
A teraz zobaczcie jak zakończył się mój dzisiejszy spacer na działkę...
Pani emerytka dokarmiała ptaki z balkonu...resztkami z obiadu
Tylko trafiła we mnie
Codziennie sprzątałam na innych ogródkach wyrzucany chleb, resztki jabłek, cebule, czasem nawet spore kości od schabu, pety od papierosów myśląc, jak ludzie zobaczą,że ktoś dba i będzie czysto pod balkonami to nie będą śmiecić...
Pani wpadła na gorącym uczynku bo długo nie mogłam namierzyć osoby, która to wszystko wyrzuca przez okno,nawet przekwitłe kwiaty w doniczkach wyrzucała przez balkon bo nie chciało jej się wynieść do śmieci
Rachunek za czyszczenie kurtki ma mi pokryć, oby tylko wszystko zeszło
U mnie mroźno,,i masę śniegu.chyba wcześniej tak dużo nie było.W ciągu pół dnia napadało,, go mnóstwo.Chyba 30 w niektórych miejscach jeszcze więcej do 50 cm.Masakra.
Ale z jednej strony dobrze,że śnieg jest, okrywa na rośliny w te mrozy.
Nawet rabaty nie widać.Mąż chyba z godzinę wczoraj odśnieżał od ulicy, bo całe wjazdy zasypane na masakra.
Mam nadzieję,że końcówka marca będzie już wiosenna.
Też czkam na to ciepełko w ogrodzie i prace.A mam tego dużo.Ale już mi sie chce bardzo popracować , zharować fizycznie, i poodpychać a zwłaszcza na Dębowym, tym innym powietrzem