Odpoczywam. Późnym popołudniem już nie padało. Wieje tylko okrutnie. Szybko obleciałam ogród, żeby zobaczyć, co w trawie piszczy.
Brunnery- sztuk dwie- przeżyły. Mam je od roku. Kwitnienie na żywo widzę pierwszy raz w życiu.
Orliki się wypiętrzyły.
I pierwszy kuklik zaświecił.
Na łany trzeba jeszcze poczekać. Pozostałe dochodzą do siebie po przymrozkach sprzed dwóch tygodni. Magnolia świeci niczym panna młoda.
Pierwiosnki ząbkowane początkowo kwiecie mają na poziomie ziemi, później wyrasta im ponad 20 cm nóżka.
Pierwsza kula kaliny angielskiej prawie uformowana. Sporo ich będzie.
Bożenka, dziękuję. No, wiosna bardzo cieszy, nawet w takim małym ogródku.
Każda magnolia jest piękna, szkoda że Twoja jeszcze nie kwitła, oby jej teraz miejsce przypasowało. Masz zdjęcia tej magnolii, chętnie zobaczę jaki mam pokrój?
Jeżeli dzisiejszy zapowiadany przymrozek nie zetnie jedynego kwiatka mojej magnolii, mam nadzieję na szybką identyfikację. To już kwestia jednego lub dwóch dni do pełnego rozkwitu. A jak nie, to będę czekać na przyszły rok.
A wiesz, że jak patrzę na zdjęcia z ub. roku, to ta obecna wiosna wcale nie jest jakaś bardzo wyrywna. Nawet chwilami się wydaję, że ma lekutkie opóźnienie
Na złożenie tych krzesełek czekałam od jesieni Naprawdę fajne trafiłam Teraz jeszcze leżaczki, pergola z zadaszeniem - i można spędzać w ogrodzie cały czas
Może te kamyczki w których rośnie jej nie służą? Może podniosły zbytnio zawartość wapnia w glebie? Wygląda tak, jakby jej brakowało jakichś składników pokarmowych...
Piękna jest ta magnolia Pirouette Szkoda, że Genie nie chce u Ciebie kwitnąć. Może daj jej jeszcze szansę za rok. Miałaś pewnie przymrozki. Moja jeszcze się nie otworzyła, zawsze mam późniejsze kwitnienie.
Witaj Jolu , piękne masz kolorowe kwiatuszki i magnolia już w pełnym rozkwicie, śliczna - moje jeszcze w pąkach, bratki miodzio
Przejrzałam pierwsze strony Twojego wątku, zmiana ogromna, ale się zagęściło, super
Piękna wiosna, Jolu
Aż zastanawiam się jak zrobiłaś niektóre zdjęcia - te przy samej ziemi
Pięknie kwitnie magnolia, u mnie też
A takich lawend nigdy nie miałam. Coś mnie one nie lubią.