Ogrodowo zakręcona.
11:00, 31 maj 2019
Wiesz, mam ogród 6 metrów szerokości - zmieściły się dwa żywopłoty (przeklęty brabant i ulubiony cis), do tego wygodny chodnik, trawnik i rabaty
Odnośnie pnączy wyraziłam swoje zdanie. Bluszcz za kilka lat przerośnie płot i zacznie wpełzać do sąsiadów. Czym starszy bluszcz tym bardziej zachłanny.
Od moich sąsiadów (tylko z jednej strony) wpełza mi trzmielina pnąca (i ostatnio wysiewa się wszędzie, brrr), rdest auberta, który zagraża kablom i światłowodom i dusi rośliny), a do tego wpełza mi pod płotem właśnie bluszcz. Wcale mi nie jest wesoło
edit.
przywrotnik alpejski to maleństwo. Musi mieć lekko kwaśno i wilgoć.
To nie może być nic wykładającego się, bo zdusi przywrotnik. Może jakieś niewysokie jezówki i niska szałwia (może być różowa)
Odnośnie pnączy wyraziłam swoje zdanie. Bluszcz za kilka lat przerośnie płot i zacznie wpełzać do sąsiadów. Czym starszy bluszcz tym bardziej zachłanny.
Od moich sąsiadów (tylko z jednej strony) wpełza mi trzmielina pnąca (i ostatnio wysiewa się wszędzie, brrr), rdest auberta, który zagraża kablom i światłowodom i dusi rośliny), a do tego wpełza mi pod płotem właśnie bluszcz. Wcale mi nie jest wesoło
edit.
przywrotnik alpejski to maleństwo. Musi mieć lekko kwaśno i wilgoć.
To nie może być nic wykładającego się, bo zdusi przywrotnik. Może jakieś niewysokie jezówki i niska szałwia (może być różowa)