Ja stale nie pamiętam jak to z cięciem pięciornika u mnie było bo akurat pielęgnuje go mój mąż od kiedy powiedziałam że chcę wymienić na żywopłot z buka.
Mój jest już wiekowy bo ma chyba już z 10 lat. Pewnie nawiozę go wiosną - nigdy tego nie robiłam.
Na razie w zimowej aurze ale widzę że po 20 lutego coś ma być na plusie ?
No były i wakacje i ciągnące się przeziębienie więc wakacje kiepsko wyszły dla ciała za to dla ducha dobrze więc nie zapadłam się całkiem psychicznie.
Za pracą w ogrodzie nie tęsknię bo czuję się lelawo za to ruch w nasionach ogromny . Już się z lekka nawet denerwuję .
Nie mam planu wysiewów poza tymi które wysieję już niebawem. Wciąż nie poukładałam w skrzyniach warzyw - stale coś czytam i zmieniam plany.
Na razie mam na tapecie te dwie książki
Ta o łące bardzo mi się podoba. Jest napisana w formie pamiętnika /jestem w maju / i jest sporo opisów ptaków i innych zwierząt ich zachowań. Jest też ciut historii.
To się po prostu czyta.
a ta druga jest do wertowania - chyba nie opanuję wiedzy z zakresu ziół - jdeno je mieć w ogrodzie a co innego korzystać z ich dobroci
Zobaczcie jak się ładnie turzyce Ice Dance rozrosły w mini oczku. Były takie ( z własnych siewek) - marzec 2017r
teraz są takie. Niby przysypane śniegiem, ale jednak widać wyraźną różnicę
A tak z innej bajki. Jak byliśmy w tym roku w mini zoo przy śnieżnym labiryncie koło skoczni w Zakopanem to mieliśmy okazję potrzymać na chwilę na ręku sówkę płomykówkę. Cudowna jest. W ubiegłym roku była samica myszołowca towarzyskiego. Jak znajdę zdjęcia to wstawię. Nie rozumiem jak można takie ptaki zabijać.
Ewuniu, weekend się kończy, ja powoli wracam do rzeczywistości, bo prawie całą sobotę i niedziele spędziłam w necie. Niestety, mądrzejsza nie jestem, wszystko to mnie raczej zdołowało, niż pomogło w czymkolwiek
Mam więcej bałaganu w głowie i ogólne zniechęcenie. Wydaje mi się, że nie posuwam się do przodu, a tyle czasu poświęcam
Dużo roślin się naoglądałam.. Dzięki Ani (anabuko1) dowiedziałam się ile jest pięknych odmian host Nie miałam bladego pojęcia (dzięki Aniu). Pooglądałam też dużo innych kwitnących piękności i wracam do rabatek L, żeby z twoją pomocą zakończyć plany, czyli opisać listę zakupów. Dla odświeżenia pamięci wstawiam rysunek rabaty L
Zmianie ulegnie jedynie gęściej posadzony trzcinnik (co 1 m). Róże jednak zostawiłabym co 1,5 m., bo i tak długo trzeba będzie czekać na ich rozrost (jeśli się przyjmą). Sadzenie naprzemiennie, artemisy wysunięte do przodu, w porównaniu z Chopinami (jak na zdj), więc powinno być ok.
Zaznacz mi, proszę, odległości między trawą a Chopinami, artemisami i szałwią (strzałki na zdj).
Na zdj. numery 1, 2, 3 i 4 to miejsca na wypełnienie innymi, wybranymi roślinami. Wybierz mi, proszę, już konkretne odmiany, zestawienia i sztuki oraz zaznacz w jakim układzie je sadzić.
Przy szałwii liniami __ zaznaczyłam miejsca na dosadzenie niewielkich wypełniaczy, np. szałwia różowa, albo, jak piszesz, niskie jeżówki (jest ich w necie trochę)
Druga strona - bez zmian, tuje, hortensje (co 1,5 m), rośliny do uzupełnienia i żurawki.
Prośba ta sama co powyżej. Numerami I, II, III i IV - zaznaczyłam miejsca na te właśnie rośliny. Dasz radę wypełnić te numery konkretnymi odmianami i ilościami?
Ewuniu, listę, uzupełnioną podeślę na priv, może łatwiej Ci się będzie pracowało?
Mam świadomość, że dużo od Ciebie oczekuję i wcale się nie zdziwię, jeśli nie znajdziesz czasu, bo i tak dużo dla mnie zrobiłaś. Ja dziś mam już dosyć, po weekendzie w necie nie wiem więcej, niż przed. Nic mi się już nie chce. Nie sądziłam, że działka to tyle problemów
uściski i miłego wieczoru