I tak i tak.
Zielone brałam swoje. Bordowe dokupiłam. I te bordowe wyglądają podobnie
I te w drugim ogrodzie sadzone już 3 lata temu.
Wtedy były normalne, w zeszłym roku też normalne. Dopiero teraz chore.
Wątpię żeby chorowały od 3 sezonów a dopiero teraz widać...
O i to może być przyczyną choroby i moich
Mr Goodbud kupiłam chore z maczniakiem niby Już trzeci sezon tak wyglądają na początku ładne a potem suche golasy
Podejrzewam że to nie mączniak ale coś innego
A do nowego ogrodu to zrobiłaś sadzonki z tych w pierwszym ogrodzie, czy kupiłaś inne?
Bo jak z tego, to znaczy, że chorowały już wcześniej, tylko w tym roku objawy się nasiliły.
Tess, ja bym tego drzewka nie kupiła, ale to subiektywna ocena. Trudno tak po zdjęciu ocenić, ale wg mnie ta jedna gałąź idąca na zewnątrz idzie za szeroko. Tą bym wycięła całkowicie i zaczęła budować ten pokrój jakby od początku. Heptacodium jak się ukorzeni to wypuści od dołu jeszcze parę gałęzi. Może ze dwie lub trzy. Mało tych gałązek wypuszcza od dołu. Wtedy zaczęłabym z nich kształtować pokrój.
Nie jest. Jest absolutnie zdrowe niezależnie od pogody.
Przypuszczam że coś tam nie tak jest z podlewaniem i widać niedobór składników.
Pokrój w szkółkach często jest niestety pokraczny, bo młode krzewy są wiązane w taki sposób, że gałęzie wyginają się na kształt wazonu. To drzewko na zdjęciu już jest starsze i niestety niezbyt zadbane. W jakiej cenie?
Tez mam taką nadzieję. Bo te "rozlewiska" są skuteczne a jednocześnie bezpieczniejsze niż zapory. Tylko to chyba da się zrobić już na bardziej płaskich terenach, w górzystym może nie być odpowiedniego miejsca? Nie wiem, nie znam się. Na terenach zalewowych powinien być bezwzględny zakaz budowy czegokolwiek.
Ale trzeba coś zrobić, bo zbyt dużo ludzkich tragedii.
Ciężki. Mam nadzieję, że się nie rozmyje. Bo umacnianie czy budowa wałów - choć to też jest pewnie potrzebne - to za mało, co właśnie się okazało. A poniesienie tak ogromnych kosztów, jakie trzeba włożyć w odbudowę (w skali całego zalanego obszaru), bez jednoczesnych działań minimalizujących skutki takich zniszczeń, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Bo choć chciałabym, żeby to już się nigdy nie powtórzyło (taka powódź), to chyba nikt nie wierzy, że to się nie powtórzy prędzej czy później
Dziękuję Znalazłam Heptacodium, ale pokrój jakiś pokraczny i liście nieładne. Mówią mi, że to przypalenie od słońca, ale ja mam obawy, że to jakaś choroba. Czy Heptacodium jest podane na mączniaka albo inne choroby grzybowe?