Dzięki.
A łopat kilka poległo, to fakt. Wczoraj wykopywałam korzenie pod klona palmowego którego musze przesadzić... żeby posadzić inne drzewo. Chyli typowy tetris.
Ale ja o korzeniach miałam a nie o tetrisach. Takie dwa wykopałam.
Pomyślałam, że posadzę rośliny, a pomiędzy rozłożę kartony i wysypię korą, by pod spodem rozłożył się poplon( niewielki, ale jest! ) I uniknę wschodu chwastów, których nasiona pewnie tylko czekają by wzejść w takiej polepszonej glebie
I tak powstała nowa rabata, która już mnie cieszy. W przyszłym roku będę tylko obserwowała, które trawy najlepiej sobie poradzą na dość suchym stanowisku. I pewnie jeszcze jakaś selekcja ją czeka!
Nawiozłam kompostu i biohumusu od moich dżdzownic dodałam mączki bazaltowej i po przemieszaniu zasiałam poplon. Tak miało zostać do wiosny. By wiosną zasadzić nową rabatkę.
Najpierw ustawiłam zraszacze, potem pomógł trochę deszcz, ziemia trochę osiadła, ledwo zszedł poplon... a ja już przymierzałam doniczki...i nie wiem kiedy pojawiła się tam łopata i kolejna taczka z kompostem...
Dziękuję za miłą ogrodową gościnę. Jak zawsze wesoło, odkrywczo - można się dowiedzieć rożnych ciekawostek. Do następnego w listopadzie
Na pamiątkę zostawiam kilka fotek.
Taką aleję dojazdową na działkę skrywa przed nami Agnieszka. Dodatkowo po drodze mijamy stadninę koni.
Usytuowanie działki na górce roztacza takie widoki.
Tak działka prezentuje się z góry
A jeszcze kiedyś wyglądało tak (widok z map Google).
Ogrom wykonanej pracy Aga. Możesz być z siebie dumna.
Aniu, aż sobie wyguglowałam te piżmówki i wtedy odkryłam, że też mam ten gatunek róż. U mnie jest bardzo gęsto, bo ja lubię jak na rabatach coś się dzieje przez całe lato. Rosną te rośliny, które sobie radzą w moich warunkach ogrodowych. Nauczyłam się odpuszczać te rośliny, które nie dają rady. Poza tym uważam, że jak jest gęsto, to ziemia tak nie wysycha i chwasty mają utrudniony start. Dziękuję za tyle miłych słów. Pieczenie chyba odpuszczę sobie na jakiś czas, bo mi nie służy, ale bardzo lubię kawałek zjeść. Obiecałam w kole gospodyń, że im pomogę piec i dekorować pierniczki na kiermasz świąteczny, bo w ubiegłym roku miały bardzo przeciętne. Myślę, że zainspirują się tym co ja już umiem i same też się nauczą. To będzie drugi kiermasz w naszej gminie.