Rany Julek, bardzo Cię przepraszam! Nie wiem dlaczego, ale Ajka z Asią mi się jakoś tak kojarzy i stąd chyba ta pomyłka… Wybacz, proszę.
Taaa. Rozmawiałam właśnie ostatnio z mamą, że po tak długiej i mroźnej zimie mam kłopot z dobraniem ubrania - z przyzwyczajenia ubieram się jak na mróz minus 20. A mama mi na to, że przecież wcale ten mróz nie był tak długo i taki duży. Zapomniała na moment o różnicy między Wrocławiem a Warszawą .