Mirko, róże wykopywałam wcześniej. ND przycięłam, bo za szeroka dołem była, musiałam odkryć nieco cisy. Nie wiem, jak przeżyje ten zabieg

U mnie to jest najzdrowsza róża.
Najbardziej chorował MrsJL, zarażał pozostałe i został zniszczony. Zaraził Louis Odier, a ponieważ też już była za duża do tego miejsca, przesadziłam ją w środku lata. Przycięłam na metr, myślę, że się przyjęła, bo łodygi ma cały czas zieloniutkie, ale pędów nowych już nie wypuściła. Czy słusznie myślę, okaże się wiosną.