Sezon 2017 u Hanusi
17:45, 06 lis 2017
Aniu, mam taką teraz sytuację, że nigdzie nic nie muszę. Robię to co chcę, albo co sobie w danej chwili do głowy namotam. To i sny spokojne, o pracę się nie troskam, o kawałek chleba też nie potrzebuję się martwić bo mam zapracowane. Skromnie, ale jest dość na tyle, na ile potrzeba. Ogród to moja fanaberia, jak mawiają moje dzieci. Ale ja tę fanaberię kocham w takim stanie w jakim jest. Teraz usypiam go, a za kilka miesięcy mam nadzieję, że go budzić zacznę. I ja razem z nim do życia się sposobić będę.

