Violetko! Słonecznik działkowy dawno zjedzony przez ptactwo, ja nigdy nie zdążę przed nimi, ale im karmy nie sypię więc coś muszą jeść.

Avatarek bombka śnieżna - super! W sam raz na tę porę.
Iwonko, dzięki za instrukcję słonecznikową! Spróbuję.
Edytko, co znowu wymyśliłaś? Buziaki masz gwarantowane!
Izabelko, Basiu, zielenina teraz w handlu, to multum dodatków chemicznych, próbuję, uzupełniać witaminę w różny sposób, a stale czosnek i cebula nie pasują, trzeba odmiany. Stąd i parapetowe wysiewy.
Dziękuję za podtrzymanie mnie na duchu, dziś nawet do obiadu słoneczko widziałąm!
Cudny widok!