Irenko, dziękuję za ofertę sadzonek laurowiśni. U mnie one jakoś nie rosną, chyba za kwaśną mam ziemię. I na dodatek po zimie nie odbijają. Nie będę już krzaczorów sadzić, bo nie mam możliwości ich podcinać na okrągło. Jak wpadam do ogrodu, to najpierw chwaściorów się pozbywam, a dopiero na końcu myślę o krzewach.
Jeżeli zmienię zdanie w tej sprawie, to oczywiście przypomnę się o sadzonki.
Na razie za nie dziękuję. Kochana jesteś, że o mnie pomyślałaś.
Miłej niedzieli.
I taka mała składanka rozpoczynająca klimat najbliższych dni...
.
"Weź w opiekę wszystkich, którzy wyruszają w góry,
by szczęśliwie i pełni sił powrócili do swych domów (...)
Spraw, byśmy u końca naszej ziemskiej wędrówki,
mogli spotkać się w Twoim schronisku,
gdzie czekasz na nas, jak dyżurujący Ratownik".
Ach te zakupy, jaka radość ja juz mało, co kupuję, ale pamiętam jakie fajne odczucia są przy tych ogrodowych zakupach. Kawał pracy odwaliłaś!
Kwiaton ma dobre produkty i ceny, duży wybór na Opolskiej u Kulasa też i całkiem przystępne ceny
Pozdrawiam, wieje, leje i nawet słońce momentami się przedziera
W przerwach zajmuję się olejowaniem nowego nabytku. Udało mi się wylicytować za 200 zł to nie marudzę, że po sezonie. Chciałam tekową ale nie mam zbędnych 2 tys. Ta z drewna eukaliptusowego. Podobnie równie trwałe.
On włochaty, jak moja Sonia
Ten skrętnik bardzo ładny.
Masz rację Haniu, czas leci, jak zwariowany, może zima nam potrzebna do odpoczynku jednak
A masz laurowiśnie? Może chcesz, kilka się u mnie ukorzeniło, one takie bezproblemowe są.
Wieje, ale słonko jednak wyjrzało, miłej niedzieli.
Tak samo u mnie, ale na całe szczęście z tych wielkich, poniemieckch drzew już opadły, niech będzie sucho, będziemy grabić.
Z tą wodą problem, jak chodzę po trawniku, to się ugina pod stopami, takie nawodnienie, dawno tak nie miałam. U nas kiedyś był bardzo wysoki poziom wód gruntowych, od kilku lat spadł, teraz znowu chyba wzrósł, dlatego u nas zakaz budowania piwnic, ja mam, ale zawsze stałą w niej woda, od kilku lat juz nie.
Buziaki
doczekałam się 2 kwiatostanów na miskantach Cosmopolitan.
Jego jednak trzeba później ciąć niż inne miskanty i mocno nawozić, w nowym sezonie tak zrobię,.
Świetna rabata tam powstanie, cały czas praca wre
U mnie nutkajskie tez na początku stały w miejscu, a potem nagle bach i ruszyły.
Czyszczenie odkurzaczem i mnie czeka, gdzie mam żwirek, nie miała bab kłopotu, to sobie wymyśliła o sobie mówię
W ogrodzie masz pięknie i mnóstwo ciekawych okazów pozdrawiam
Kasia, jak słonko jest, to nawet fajnie, jak zawierucha, to mniej.
W tym roku judaszowiec kwitł mi pierwszy raz, mam go 6 lat. Nie sprawdziłam czy w tym roku ma pąki, zerknę.
My też chyba do niektórych drzew ekipę weźmiemy, bo ani z drabiny ani z wysięgnika już nie możemy dosięgnąć.
Koniecznie bierz, bo mam wrażenie, że te wichury coraz gorsze i w sumie może być niebezpiecznie z wielkoludami, buziaki
judaszowiec w towarzystwie spartyny grzebieniastej, wiosną ją stamtąd muszę zabrać, obiecałam komuś te trawę, jest ładna, ale mocno się rozrasta.
Ewo dziękuję, ja na Opolską, mam 5 minut, stale u nich coś kupuję. Ostatnio oddałam do reklamacji( u nich nożyce do bukszpanów firmy F.), bo mimo gwarancji na 25 lat, rozwaliły się po roku, a nawet nie cięłam wszystkich buksów. Firma jednak porządna, wymienili mi na nowe, a tanie nie są.
Pozdrawiam
U mnie dziś wieje, pewnie też łyso się zrobi, na całe szczęście jest dużo zimozielonych roslin.
Jeśli masz zimującą, to fantastycznie, bo piękna. Ja mam od Hanusi zimującą ślicznotkępozdrawiam Zbysiu
Jak zapomnisz, to może przypomnę, o ile ja nie zapomnę
Będę go ciąć wiosną, to patyki ukorzenię, tak samo laurowiśnie, one mi się super ukorzeniają. Fajnie byłoby z nasion mieć kolejne magnolie, zwłaszcza, że one kolumnowe i nie zajmują dużo miejsca, a kwiaty na nich ogromne.
ambrowiec też kolumnowy, w tym roku wybarwienie nijakie, tylko ciut żółtego
Haniu, trzymam ciepło. Zimnica, wieje, fruwa mi wszystko na ogrodzie.
Z magnolią tak zrobię.
Fajnie, że ogród to od razu wspomnienie o wszystkich, też tak mam buziaki.
Śliczny, płonący berberys