Moje ostrokrzewy cięty szczególnie ten duży ,biedny chorował mi bardzo opanowało go coś co powodowała na liściach takie białe kuleczki ,liśc zamierał .Ledwo go uratowałam całe lato walczyłam i zwalczyłam .Drugi dwukolorowy całkiem przez przypadek uratowałam od smierci .miał być wyrzucony z donicą w której siedział jako ozdoba. Miał tylko 3 listeczki i już tak fajnie się odwdzięczył
Miskantty Ml rosną u mnie r różnych miejscach .te największe to w słońcu prawie cały dzień ale mam też w miejscach gdzie nie ma tak długo słońca i też są piękne choć nie tak duże .Przyrosły tak wielkie bo jak pisałam raz w roku podlałam je pokrzywą i więcej tego nie zrobię bo wyrosły giganty .nie podlewałam ich specjalnie choć te wielkie były przed przesadzonymi buksami więc wody ciut więcej też nie chcacy dostały.Szczerze mówiąc z tymi wielkimi mam problem.na wiosnę co drugą kępę muszę wykopać bo buksy nie mają słoneczka.;d Rosną na płaskim terenie.A to zdjęcie tych gigantów z dzisiaj 14 11 2017. Pierwsza po P str to rozplenica Medium Boyl jedna z wyzszych .
Amatorko, też sieję bratki, żeby mieć na wiosnę i przetrzymuję je w nieogrzewanym tunelu foliowym. Podlewam je w miarę potrzeby dopóki nie jest zmarznięta ziemia, w praktyce jest to koniec grudnia. Następne podlewanie jest kiedy bratki zaczynają budzić się po zimie (w tym roku była to końcówka lutego). Na początku marca podlewam nawozem ogólnym, a po tygodniu nawozem z większą ilością potasu, żeby zawiązywały się pąki kwiatowe (może być nawóz do pomidorów). Tuż przed większymi mrozami bratki warto przykryć białą włókniną, żeby nie odbarwiły im się liście na fioletowo.
Dziękuję Kasiu, już jestem w łóżeczku, ale przed zamknięciem oka jeszcze tu zajrzałam.
No i warto było! Takie róże! Cud, miód, a u mnie takie rzadko bywają, a w tym roku prawie wcale, lało i lało!
Może przyszły sezon będzie łaskawszy i dla róż, i dla mnie. Bo teraz muszę się dogrzewać, niestety.
Miły ch snów, Kasieńko!
Jejku jejku Haniu mila
zapomnialam o Twoich urodzinach?
nie, nie wylecialo z glowy
tylko chwilke mnie nie bylo
w te jesienne chlody.
Kwiatow moc, i checi tyle
by utrzymwac aparat
by uchwycic motyle..
I bezcenne chwile...
Haniu, badz nam tutaj zawsze ze swoja piekna dzialeczka i kwiatami, dobrym slowem i humorem