A latają sobie jak widze po drzewach po sasiednich drzewach również, ale mają też trase, skacza z sosny na mój parapet i potem po kablu z prądu na inne moje świerki Latają też po trawie, a zimą z salonu mam punkt obserwacyjny jak jedza szyszki, jak znajde zdjecia to pokaze jeszcze raz U mnie blisko są lasy a wokół mnie nie ma domów.
Tu go posadziłam. Cieniście, żyźnie, niestety trochę kwaśno, bo przy dereniach kanadyjskich. Gdyby nie Twoja dociekliwość czerniec tkwiłby nadal w doniczce. Wczoraj posadziłam Masz miejsce dla swojego?
Dziękuję za foty! Pięknie rośnie...widzę że go wąsko prowadzisz. Chyba też muszę kolejnym razem mocniej przyciąć.
Masz jakiś pomysł jak go potem ciąć w tym gaszczu przed nim? Bo ja średnio, a gąszcz też taki jak u Ciebie. No i jaki sprzęt na niego docelowo szykujesz? Bo tu też się zastanawiam.
Te syryjskie nie przymarzają.Bylinowy ten biały juz jest u mnie 3 sezon i znosi u mnie srogie zimy dobrze nawet.Mam jeszcze czerwony,W tym roku go dostała, także zobaczymy jak będzie i czy będzie na drugi rok
No własnie Kasiu ja tez sie wystraszyłam jak przeczytałam że ponoć ekspansywne... Ale chyba przesadzają, bo w lasach by masowo rosły.
Tutku jak dojrzeją tp poproszę troszeczkę. Bzyczki to dla mnie te wszystkie pszczółki, trzmiele, motylki itp... ta mniejsza skrzydlata brać. Choć sądzę, że jakby zostawić nasienniki to i ptaki miałyby uciechę.
A co to za odmiana, wiesz może? Dbaj o nią i ratuj, bo takie drzewa to perełki.
Tak Aniu, jak miał bardzo mokro to stał jak zaklęty. I rośnie na patelni, ale wilgoc lekką w nózkach ma. Jak nie masz popiołu (przecież inne rosliny rosną) to sądze, że spokojnie da radę. I ponoć jak ma sucho to ładniej sie przebarwia.