Bergenia cudnie kwitnie, stokrotki na płotku wymiatają, wiosna pełną gębą. Cały czas miałam nadzieję, że Twoja rozplenica to ta wschodnia Karley Rose a tu taka niespodzianka. Ale dasz jej jeszcze szansę czy już definitywnie wywalasz? A może była źle oznaczona
Zamiast szmaragdów posadź cisy - Chudy (ziemna zieleń) lub Olivka (jaśniejsze) - rosną wąsko, bardzo wąsko. Berberysy kolumnowe po dwóch, trzech latach wcale nie są wąskie - niestety, to kłujące bydlaki
Cisy do kupienia w Wawie i wbrew pozorom dość szybko rosną.
Może po to samo po co tulipanom nie powinno się ich ścinać po kwitnieniu-odżywiają cebulę? Tak sobie zgaduję.
Ja z kolei nie mam kasy ale na kilka roślinek wyskrobię.
Ostatnio w dialogu ze mną jakiś pesymizm przebija od Ciebie, mam nadzieję, że u Ciebie dobrze, domyślam się, że jesteś przeciążony pracą.
Rozplenice te wieloletnie też nadal w ziemi siedzą więc może nie ich czas jeszcze. Poczekaj trochę.
Sam nie wiem po co tym czosnkom aż tak duże liście skoro później i tak schną nim kwiat zawiążą ?
U mnie wszystko obsadzone na maxa więc o nowych nabytkach nawet nie myślę Udanych zakupów
Rozplenica nie wykazuje oznak życia w gruncie Może jeszcze na nią za wcześnie albo już dawno po niej Ot ci zagadka ? Z nasion jakie wysiałem mam zaledwie 5 doniczek na parapecie Bida i nędza
Mój zebrinus się nie sypał, wręcz zastygł a jego pędy zrobiły się koloru słomy. Mimo śniegu nie połamał się, ale też proszę mieć na względzie że moje zebrinusy mają niecały rok & też były w czasie zimy związane. Dopiero przy wiosennym ścinaniu zrobił się mały bałagan, ale wszystko raz-dwa zgrabiłam. Bardziej latały mi kłosy rozplenicy japońskiej. Niewiele osób mówi, ale rozplenica ma w swoich kłosach nasionka z haczykami, które wręcz wchodzą w ubranie, buty - dosłownie wszystko. Przy pracy z rozplenicą trzeba sporo czasu poświęcić aby się pozbyć tych nasionek & też mimo związania niektóre większe wiechy się przewróciły i też suche pędy latały po ogrodzie.
Będę wdzięczna za informację o zebrinusach - kiedy ruszają pędy? Czy fakt, że nie pojawiły się jeszcze świadczy, że trawa nie przezimowała? Wiem, że są wrażliwe, dlatego otoczyłam je kopczykami & związałam. Piszcie co u waszych traw
Ok coś będę musiała wymyśleć. A jak widzisz to miejsce pod grujecznikiem ? rozplenica z rozchodnikiem będzie tam OK? Czy cały mój projekt jest do bani?
Ewa, jakoś do piwoni nie pałam miłością, mam zwykłą, która nie kwitnie i nie wiem, co z nią zrobić. Drzewiaste ponoć są pewniejsze, jeśli chodzi o kwitnięcie. Może kiedyś dorosnę do piwoni ...
Wczoraj sobie porysowałam wersję rabaty przy wejściu, chciałam tam upchnąć derenie Ivory, ale Chyba Sebek mi ją wybił z głowy w tym miejscu.
Mam tam kilka roślin posadzonych, ale wydaje mi się, ze tworzą bałagan, dlatego troszkę poprawię tę rabatę.
Wczoraj planowałam tak:
1 - obwódka z bukszpanu
2 - tuje kulki
3 - berberys cięty w kulkę
4 - kalina sztywnolistna
5 - szpaler hortensji Vanilia Fraize ( 4 sztuki)
6 - żurawki bordowe (na szambie)
7 - runianka (na szambie)
sz - szambo, strefa martwa
to wszystko już jest, dosadzić mogłabym:
ML, R - to miskant Gracilimus, albo rozplenica Hameln ...
dereń - to dereń Ivory hallo
8 - cyprysik groszkowy aurera nana
9 - rozchodnik różowy zwykły
Albo może tak - wersja na dziś:
Hakone chyba się spali... myślałam o jesiennej, tylko jeszcze... jak ona będzie wyglądać na tle ML... W wyobraźni trochę mi się gryzie.
Wstępnie byłam za skalną, ale Danusia odradzała Oli, że za sino w połączeniu z ML. Z drugiej strony, ja aktualnie lubię taką zieloną, czasem ponurą nudę . Nie jestem projektantem, nie mam wprawy, ale jakoś te zielenie mi się podobają u mnie na tyłach.
Dziękuje, człowiek od razu sie cieszy a jak słoneczko przyświeci to już wogule radocha moją studnie obsadzę rozplenica , piwoniami oraz tawułą tak jak na zdjęciu