Marysiu, bo to nie jest opracowanie naukowe Posta na fb napisała kobieta, którą tak jak mnie i wiele innych osób mocno poruszyły skutki powodzi. Więc nie jest ani wyczerpujący, ani kompleksowy. Ale w przystępny sposób tłumaczy rolę i znaczenie drzew.
Tak, o konieczności przebudowy struktury lasów Kotliny też czytałam, teraz się dużo mówi i pisze o retencji. To i doszkolić się można. Oby na gadaniu się nie skończyło.
Anda, a to Heptacodium nie jest inwazyjne? proszę się nie śmiać (to do wszystkich czytających).
Pytam, bo pierwsze słyszę. A mam koszmarne doświadczenia z milinem.
Asiu, plan rabaty super mi się podoba. No i jestem pod wrażeniem szybkości realizacji planów.
No i patrz Tess. Pani Karolina specjalnie stworzyła profil, by się wypowiedzieć. Ale mnie pani Karolina wyglada na kolejne wcielenie innej pani . Chyba trzecie . Ale jakieś mogło mi umknąć .
" Tusk na koniec posiedzenia mówił o konieczności inwestycji w infrastrukturę przeciwpowodziową. - Przez długie lata za bardzo rozdyskutowaliśmy się, gdzie ma być zbiornik. Rozumiem, że ludzie mają swoje interesy, wszystkich staramy się dobrze zrozumieć, ale to nie jest tylko dramat powodzi, ale też wielkie ostrzeżenie na przyszłość. My nie wiemy, co się będzie działo z klimatem, ale wiemy, że nie będzie łatwo - powiedział. Premier dodał, że "tam, gdzie będą angażowane środki - budżetowe i europejskie - tam musi być wszystko lepsze niż przed powodzią"."
I bardzo na to liczę. Mam nadzieję, że obecny rząd na poważnie zajmie się tematem.
Dzień dobry, Pani Tess, jest Pani niepoprawną optymistką. Tusk przez 8 lat popierał wszystkie protesty, "ekologiczne" też. Zbiornik Racibórz był pokazywany jako przykład megalomanii i gigantomanii PiS-u. Najbardziej zasłużone protestujące panie - dziś są w rządzie - w Ministerstwie Klimatu (p.Kloska i p.Zielińska). I forsują swoje pomysły (wykreśliły 72 inwestycje z 74). Dziś obiecają co tylko Pani chce, ale czyny mówią o nich co innego.
W tym artykule nie znalazłam informacji, że do celów retencji to powinny być drzewa liściaste. W Kotlinie Kłodzkiej rośnie dużo świerków, a powinny to być drzewa liściaste.
Ha ha, Tess.
Śliczna jest ta różyczka. Masz róże, ale przecież żadnej różyczki nie masz. Gdyby nie była różowa i gdyby pachniała to ja bym ją natychmiast kupiła.
No na ogórkach miałam
I trochę na kolonie.. ale on to zawsze ma a w tym roku tylko kilka liści.
Susza przecież u mnie.
Może sama załatwiłam te rozchodniki podlewaniem...
Ole nie dziękować, to prawie zawsze źle wróży
Oczywiście przed zakupem działki był wywiad z lokalsami i to dzięki zamieszkałemu tam leśnikowi mamy działkę w najwyższym miejscu o którą - jak zapewnił nie musimy się obawiać Tak w ogóle to tereny tam gliniaste ale nie podmokłe ani zalewowe. Zalew jest 1,5 km od nas, najbliższy rów 150 metrów, innych cieków wodnych nie ma.
Tylko pod domem było bajoro bo tam wszystkie maszyny i traktory i busy stały i ubiły nowo nawiezioną ziemię ( 100 ton), robiąc zagłębienie w tym miejscu - tu lepiej widać
Teraz już jest wszystko podniesione.
Zresztą my jesteśmy przygotowani na taki teren, jak będzie coś się pogarszać, to zamierzamy go całego zdrenować. Domek jest a docelowy także będzie na podwyższeniu, mamy zamiar robić wysokie fundamenty, wszystko na porządnej izolacji, oczywiście brak piwnic itp. (tatę mam technika melioracyjnego, zjadł zęby na budowie na takich terenach a i dom nad jeziorem sporo doświadczenia nam dostarczył Tak że będzie dobrze, a jak nie, to zrobimy by było
U Danusi jak zwykle perfekcyjnie.
O skali tegorocznej suszy w okolicach Warszawy świadczy fakt, że nawet w tym wypielęgnowanym ogrodzie trawnik odchorował.
Czegokolwiek nie powie to i tak obwinia go o wszystko Przeciez o powodz tez juz go obwiniaja. A protesty beda na pewno i nie ma co sie ludzic, ze ludzie sie zgodza. Taka mentalnosc.
Ja się dzisiaj zdecydowałam całkiem spontanicznie
Nie wiedziałam że chcesz bo bym ci przypomniała
Było kilka osób wystawiających swoje produkty
A ogólnie dużo ludzi