W skrzyni z bluszczem posadziłam rdest himalajski, tu może szaleć bez obawy zarośnięcia mi ogrodu.
Posadziłam też przetacznik Aztec Gold.
Juka Color Guard będzie kwitła
Róża nn oszalała z wysokością.
Ten zadarniajacy to nie dla mnie ma być na niedużym obszarze wiec może da rade z nim wytrzymać
Ciekawe jak ten co dla siebie kupiłam
Zrobiło mi się tam mało słońca i to co było kiepsko wyglada wiec może rdest
Alicjo bo my ogrodnicy zapominamy , ze większość naszych piękności w formach podstawowych występuje gdzieś w naturze i radzi sobie od wieków bez ingerencji człowiekaNajważniejsze to trafić z roślinami do stanowiska i gleby. Wtedy sukces murowany. Ja już widzę kolejne kwitnienia, które się szykują.
Moja łąka zaczyna pojedynczymi iryskami i krokusami, potem wchodzą kępy narcyzów, potem floksy, następnie chwila zieleni i zaczyna się to co teraz. Kolejno zaczynają już naparstnice, potem będą lilie, widzę wiązówki, ale nie dużo, słoneczniczki, rudbekie, jeżówki, gaury, przymiotno, wrotycze. Potem nawłocie, po nich astry i trawy kończą kwitnienia. Sporo jeszcze innych roślin jest bo widzę krwiściągi i rdest, krwawniki itd. ale czy w tym sezonie już będą kwitły nie wiem
stale do tej mojej łąki dosadzam więc powinna być coraz bogatsza
Tu mam niebieskie ostróżki, obiedkę szerokolistną, bodziszek.
Tu rdest himalajski Orange Field i przetacznik Aztec Gold.
I jeszcze driakiew Butterfly Blue, werbenę patagońską, jarzmiankę nn.
I taką ciekawostkę, to bylina, a wygląda jak trawa - dianella.
A w gratisie dostałam szarotkę i lagerstroemię.
Haniu
poczytałam o ciężkich pracach -dobrze ,że nie mam tych oliwników w ogrodzie .... napracowałaś się strasznie przy tych wycinkach -dobrze ,że o tym piszesz ,może ostrzeże przed niekontrolowanymi zakupami ...
wierszyki też fajne
a w ogrodzie cudnie ...bodziszek max frai zapisuję na listę do zakupów ...
przywrotnik czerwonołodygowy też dzielę na potęgę i lubię bardzo
Wciąż pięknie kwitną krzewy w nieformowanym żywopłocie: krzewuszki, lilaki węgierskie, kalina Rozeum. Wkrótce dołączą tawuły nippońskie. Parzydła zaczęły formować kwiatostany.
Kwitną żuraweczki. Bardzo przypominają tiarelle.
Najbardziej kolorowo jest na półksiężycowej od strony wirażu. Są irysy bródkowate i syberyjskie, amsonia, rdest wężownik i czosnki.
Po drugiej stronie ścieżki wkrótce zakwitną kolejne piwonie, róże, a potem hortensje.
Kwitnie to co starsze, tam gdzie nowe rozłogi puszcza, zakwitnie w przyszłym roku U mnie w nowej miejscówce jest ekstra. Tylko obfocić powinnam. Trochę ciężko tam ze światłem dobrym.
Tak, zawilce cudne. Buziak
Zuza, jak jest za dużo słońca to takie dziwne światło się robi. Trochę rozmyte, trochę prześwietlone, daje wrażenie mgły
Przyjedź w odwiedziny to rdestu nakopiemy ile chcesz. Ja w tym roku już się poddałam i paczek nie wysyłam. Za dużo mnie to zamieszania kosztowało. Nie ten wiek, nie to zdrowie Ale goście zawsze mile widziani
A rdest świetnie by się sprawdził w roli zadarniacza. Mógłby tylko dłużej kwitnąć.
Rdest wężowy jest świetny, szkoda tylko że nie kwitnie tak długo jak np himalajskie. No i nie znosi suszy. Część musi zmienić u mnie miejscówkę z tego powodu. Ale i tak gorąco go polecam.
Rodki kapryśne. Miałam lata że co roku żegnałam się z jednym lub dwoma. Chwilowo to wyhamowało ale choruje Marcel Menard, dwa egzemplarze z trzech. Też muszę iść w twoje ślady chyba i jesienią mocniej o nie zadbać.
No powiem Ci, że doczekałaś się prawdziwego ogrodu! Rabaty już pełne . Świetne te ostatnie fotki. I oczywiście chwalę ścieżkę, ale tu nie jestem obiektywna bo sama mam takie i jestem z nich bardzo zadowolona .
Rdest wężownik u mnie ma raczej sucho i piaszczyście. Radzi sobie nieźle, trochę się rozłazi, ale akurat dla mnie to wciąż zaleta . Zresztą tak jak napisałaś - łatwo się usuwa niechciany nadmiar, ja trochę go oddałam . U Ciebie ślicznie wygląda w tej masie.
Asiu, podziwiam orliki. Sieją się u Ciebie? Czy pilnujesz? Moje też zakwitły.
Rdest ładnie wygląda w masie. U Ciebie ma gdzie rosnąć. Może się mnożyć.
Pozdrawiam.
Rdest wężownik piękny w kompozycji z czosnkami. Też go lubię, kiedyś miałam go z białymi dyptamami i wieczornikiem w kolorze lila A z himalajskim próbowałaś? Też sprawdziłby się na wilgotnej glebie.