Znowu różne sprawy odciągają mnie od ogrodu, obiecałam sobie, że wrzesień poświęcę na przesadzanki, ale nie wiem czy coś z tego będzie.
Z fotek mam tylko róże Old Port i donicę.
Robię sobie przerwę od forum, mam nadzieję, że krótką.
moje faworytki . Mówię Ci, posadź w nich różne rojniki i będzie petarda. Między nie włóż jakieś fajne, wystające kamyczki. Takie porowate jak pumeks byłyby fajne.
ogród ujął mnie delikatnością i zwiewnością. No i donicami jak wiesz . Fajnie, że jeszcze sporo chciejstw się w niego zmieści
podziwiam Waszą pomysłowość i umiejętności, dzięki którym powstał chociażby ten śliczny murek. A róże w nim są genialne - kolor kwiatu śliczny, perłowy i jeszcze te błyszczące liście
Na koniec moje zakupy. Dużo tego nie było bo jakoś nie było za bardzo z czego wybierać. 2 róże (miałam ochotę na jeszcze jedną ale się nie udało kupić). Tu ładna sadzonka Heidi Klum zamiast tej co mam marnizny. Oraz pięknie pachnącacHonore de Balzac. Do tego 2 sztuki turzycy ceglastej, I krzewuszka Wings of Fire.
Aniu wreszcie dotarłam ze zdjęciami
jeszcze raz buziaki Ci ślę, tym razem już ze znacznie większej odległości . To cudowne jechać na drugi koniec Polski i poznać kogoś takiego kochanego jak Ty
twierdziłaś, że nie jesteś fotogeniczna i nie mogę się z Tobą w tej kwestii zgodzić moja droga
Eukomis czyli lilia grzywiasta. Niestety nie pachnie.
Mam 2 odmiany eukomisa.I te cebulki ją mam chyba z 5, czy 6 lat.Wykopuję , do piwnicy z innymi znowu na wiosnę na rabaty
O tak , galtonie górą już kwitną.I też pójdą spać.
Dziś popołudniu ukopałam ci kilka liliowców.Uf,,, W poniedziałek rano wyślę
Floksy - troszkę pousuwałam te przekwitnięte .I już łądniej wy7glądają
Iza padało całą noc i dzień zalało mi piwnicę, ogród wygląda fatalnie, kwiaty połamane, prawie leżą na ziemi, mam dość tej pogody Nelly się nie poddaje i inne powojniki
Kasia, długo mam larissę. Chyba ze 4 lata już. No i sęk w tym, że od ubiegłego roku jestem mniej z niej zadowolona. Nie wiem .. może trzeba jej zrobić jakieś konkretniejsze nawożenie, może już gleba się wyjałowiła. Na jesień mam zamiar dać tam konkretną dawkę obornika, no i zobaczymy.
Ogólnie słabo kwitła w tym roku. Wprawdzie na wiosnę ma setki pąków, ale duża część z nich opada, nim zdąży zakwitnąć. Już kiedyś ktoś mi tu napisał, że taki jej urok. Powtórne kwitnienie też bez rewelacji. Nie wiem, czy zdecydowałabym się na nią po raz drugi ...
Witaj!
Hmmm ten ma prawie 7 arów.A za siatka mammy dokupione 16 arów.Ale tam jeszcze krzaczory i dużo pracy Moje dynie , cukinie i drzewka owocowe i trochę warzywnika tam mam.
Jaka nuda,,, ja się z czasem nie wyrabiam..A już książka do czytania czeka....I jeszcze poczeka do jutra..
Jestem zadowolona ,że dzisiaj zrobiłam wszystko co zaplanowałam.
Pozdrawiam i zapraszam częściej
Daria - dziś wykorzystałam ponownie odkurzacz
Tym razem w parę minut ściągnęłam pół worka opadłych liści goji. Tak ją mączniak zaatakował, że tragedia!! Liście całe w białym nalocie, żółkną i opadają. Nie wiem co robić więc przynajmniej usunęłam co mogłam. Narzekam na goję cały czas w tym sezonie. Najpierw myślałam, że w ogóle nie zakwitnie. Zakwitła w końcu, zawiązała owoce, ale nie wiem czy zdążą dojrzeć. Chyba faktycznie przez te przymrozki wiosenne tak się opóźniła w rozwoju. No a teraz na domiar złego obsypana jak jakimś białym pudrem. Chemia nie wchodzi w grę, nie wiem czy zdołam go opanować
A larrisę faktycznie wyplewiłam parę dni temu, co widać obecnie po moich rękach. Cała jestem podrapana A ona wcale nie taka obfita. Zawodzi mnie w tym roku.