Jak zwykle trochę różyczek:
Nowość w moim ogródku - Chocolate Ruffles - piękne czekoladowe i niespotykane kwiaty. W pąku pomarańczowe. Nie pachnie, na razie malutka. Zobaczymy co będzie za rok.
Burgundy Iceberg - uwielbiam jej aksamitne kwiaty. Drugie kwitnienie bardzo słabiutkie
Dzis nie bylo sadzenia tylko porzadki w warzywniku, wyrwalam ogrorki i wieksza czesc fasoli. Troche odchwascilam.
teraz w warzywniku glowna role graja kwiaty
Gabrysiu, winogrona już dojrzewają, ale w szklarni. Na zewnątrz dopiero łapią kolor. A te spod szybki już zajadam. Ciężko je wyłuskać, tak są zbite w gronie.
Faktycznie są soczyste i bardzo smaczne z odcieniem muskatu. Ale na wino się nie nastawiam. Wzmacniam serce podjadając prosto z gałązki! A żółtej dalii już nie mam po zimie. Chyba ją zapomniałam wykopać. A jedna karpa w ogóle nie odbiła po zimie.
U mnie też glina. Tegoroczna zima była mroźna. Wychodzi na to, że barbula potrafi odbić od korzenia i w trakcie sezonu nadgonić wzrost.
Kamienne schodki
obsadziłam tojeścią rozesłaną.
Raz w sezonie , po kwitnieniu, ściągam jej nadmiar z kamieni.
O, jeszcze tu masz ślicznego ostrogowca. Sieje się? Bo u mnie bardzo
Edytuję, bo doczytałam że słabo u Ciebie. A czy nie ścinasz porządnicko kwiatów zaraz po przekwitnięciu? Bo on ma taki nasionka z puszkiem, malutkie i lekkie i trzeba odczekać aż dojrzeją, one nie wyglądają źle.
Ja mam trzy kolory ostrogowców - różowy, biały i czerwony - taki jak na Twoich zdjęciach. Może ci wysłać?
A to drugie zdjęcie odzwierciedla moje marzenie co do wyglądu mojego Mordoru jak się rozrośnie to co posadziłam pod drzewami - czyli funkie, paprocie i bodzszki.
Nie ma za co, tak myślę ,że to ona na 99%.
Ta chryzantemka biała też zaczęła mi kwitnienie już tydzień temu.Potem boki beko się przebarwiają.
U mnie za słaba gleba.I nie wszystko rośnie bujnie i ładnie jak chciałabym tego
Powojnik Jacmani, kiedyś kupowałam, niestety okazał się pomyłką, zupełnie innym Do tej pory nie mam jego
jeżówki i inne
]
Taka sam różowa lilia,posadzona pod koniec października, kupiona na ryneczku od pana jako "holenderska" i tyle.
Mam ją w dwóch miejscach.Jak przekwitnie, to jedną przesadzę w jedno miejsce.
Jakie cudne te tojady, chyba mam takie same, ale w pączkach dopiero. Moim zdaniem świetnie zastępują ostróżki i są późne. Akurat ostróżki nie chcą u mnie rosnąć, a tojady, ale inne wcześniejsze nawet tak. Marzę o takim kolorze jak Twój, śliczne.